OBIECUJĘ

Obiecuję – sobie przede wszystkim (bo Czytelników mam tu niewielu… 😉 ).
Że będę sumienniejsza w tych wpisach.
Teraz jestem zajęta fejsbukowaniem oraz poprawianiem „Masek”. Chyba powinnam przenieść tutaj mój dziennik-niecodziennik, bo komu, jeśli nawet tu jakimś cudem trafi, będzie się chciało przedzierać przez te gąszcze.
W konkursie na opowiadanie – rankingi. Zanim jury ogłosi werdykt, zaproponowano kolejną zabawę: jakich pięć opowiadań jest wg nas najlepszych. Chyba nie ośmielę się wyrokować, dużo jest naprawdę dobrych, trudno wyłonić pięć. Zresztą wg jakich kryteriów? Że pod niektórymi jest ogromna liczba komentarzy (zresztą niekoniecznie na temat)? Swoją drogą – nie zazdroszczę jurorom.
Dla mnie najważniejsza korzyść jest taka, że się znów zaktywizowałam pisarsko. Na sukces w konkursie nie liczę, to dla mnie przede wszystkim zabawa. I rozruszanie mózgu.
Następna zabawa to „opowiadanie na wyzwanie”, pomysł rzucony przez jednego z członków grupy. Opowiadanie miało się odnosić do jednego z najgłośniej tam komentowanych. Pięć osób wyzwanie podjęło, w tym ja. Wyprodukowałam takie coś, na szybko, w ciągu kilku godzin. Nie całkiem złe, a przy okazji znowu zagoniłam mózg do jakiegoś wysiłku.:)

Reklamy

2 komentarze do “OBIECUJĘ

  1. Haniu,

    Co do tego konkursu i rankingu też mam dylemat. Próbowałam wytypować przynajmniej pierwszą dziesiątkę. Ale i to mi się nie udało.
    Gdzieś czytałam o pewnym fotografie, który musiał wybrać najlepszych pięć zdjęć. Wybrał piętnaście równie dobrych i puścił sobie z tego slajdy. Puszczał te slajdy w koło Macieju, aż wreszcie wybrał te,które najbardziej utknęły mu w pamięci.
    Może to jest metoda…
    Tyle że trzeba by jeszcze kilkanaście razy przeczytać te najlepsze wytypowane opowiadania, a no to by życia nie starczyło;D

    Pozdrawiam i trzymam kciuki!
    Niby wygrana nie ma znaczenia, bo autor ucieszony powrotem weny,ale jednak miło by było wygrać.

    Kasia

    • Kasiu, jasne, że byłoby miło, choćby zauważonym zostać, niekoniecznie wygrać… Jednak nie spinam się. Na wszelki wypadek nie będę czytać tych wszystkich dobrych opowiadań ponownie, nie tylko z braku czasu – ale po co się dołować? 😉

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.