SKOŃCZYŁAM „MASKI”

Skończyłam. Teraz tylko przeglądam i szlifuję. Powieść się rozrosła, bo wskrzeszenie Adama, głównego bohatera, zaowocowało kilkoma nowymi rozdziałami.
Sama już nie wiem, czy teraz jest lepiej, czy w poprzedniej wersji było. Zrobiło się już całkiem cukierkowo i happyendowo. Nawet czarny charakter, Eleonora, bije się w piersi. I tak zresztą poprzedniej wersji nie zachowałam, więc nie ma już do czego wracać. A gdybym miała znowu coś przerabiać… zimno mi się robi na samą myśl!
Jestem już tymi „Maskami” mocno zmęczona. Potrzebuję czasu i dystansu. Z ulgą zrobię sobie przerwę. Lub rozpocznę jakiś nowy etap pisarstwa domowego… 🙂

Reklamy

2 komentarze do “SKOŃCZYŁAM „MASKI”

    • Jaki stary wpis odgrzebałaś! Do tych „Masek” dopisałam właśnie jakieś 60 tysięcy znaków (ze spacjami). Botoksuję je i pudruję, ale czy coś pomoże starej gębie?
      Skąd mi Eleonora, nie mam pojęcia. Przecież ja zmyślam.

Odpowiedz na Gośka Anuluj pisanie odpowiedzi

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.