ZIMNY MAJ

Stanowczo za zimny jak na moje słabe krążenie ;), a zwłaszcza jak na moje szparagowe zapędy. Zamiast radości same rozczarowania. Pęczek (0,5 kg) na początku kosztował u nas 6 zł – podobno w Niemczech niewiele więcej całe kilo, więc już ta relacja cenowa wkurzająca była. Potem wskutek zimna zdrożał do 7,50, a dziś, gdy w desperacji chciałam jednak kupić choć jeden, szparagów w warzywniaku nie było wcale. Nic to w porównaniu z moimi wczorajszym szparagowym rozczarowaniem w mieście wojewódzkim G. Ale o tym powinnam napisać osobną nowelkę. Może to niebawem uczynię, bo konkurs pisarski na FB wreszcie się skończył, wszystkie opowiadania przeczytałam, skomentowałam (niekiedy sążniście) i oceniłam i teraz będę miała więcej czasu.
W konkursie jest aż 61 opowiadań, wśród nich sporo naprawdę dobrych, więc swoje szanse, by zostać wyróżnioną, oceniam raczej nisko. 🙂

Reklamy