WOLĘ TARAS

taras

Porannie – kawa i słońce z lewej, przebijające się przez pergolę obrośniętą winoroślami. Wieczornie – piwo i słońce z prawej, pomału znikające za domem sąsiadów. Naokoło żółtawa zieleń ligustrów i brunatna czerwień berberysów okalających taras. Daleko na wprost: sad, pola zielone, las…

W ciągu dnia – ogród. Odchwaszczanie, wycinanie, przesadzanie. Przedwieczornie – podlewanie kwiatów i winorośli.
To są teraz moje zajęcia. W pewnym sensie kreatywne i artystyczne nawet, mimo że nie pisarskie. Moja wena gdzieś sobie odleciała, ale nie martwi mnie to wcale. Wolę taras.
Dziś sączyliśmy wieczorne piwo ze świadomością, że jutro będzie najdłuższy dzień w roku, potem już poleci w dół…

Trzeba celebrować takie chwile.
I tyle na dziś. 🙂

01-08-08_171812

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.