KONKURSY, KONKURSY…

Literackie, rzecz jasna. Raz po raz trafiam na ogłoszenia i linki, parę nawet sobie zapisałam, ale czas płynie i są już nieaktualne.
Coś by trzeba napisać. Może opowiadanie o miłości – z własnego życia! (jest taki konkurs „Gazety Zamojskiej”). Albo o tymże życiu właśnie. Chodzi mi po głowie taka historia z niewinną żabką i mną w charakterze morderczyni, gdy miałam niespełna sześć czy siedem lat… Może by się nadała. Gdyby ją „uliterackownić”, a przede wszystkim – od pomysłu przejść do przemysłu.
Bo znowu kolejny konkurs się zdezaktualizuje. Mam na myśli ten „Gazety Wyborczej” zatytułowany „Moja droga”.
Przez całe lato pisarze na łamach „Wysokich Obcasów” radzą, jak pisać, a jak NIE pisać. Aż się boję zaglądać do tych porad, bo rezultat może być taki, że zupełnie zwątpię w swoje możliwości i w ogóle się nie odważę.
Mam czas do końca września.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.