ZALEGAM

Znów zalegam, choć bynajmniej nie na szezlongu. Na szezlongu zresztą zalegać nie umiem (pomijając już, że nie mam owego), bo wciąż jestem kobietą aktywną (choć domową).
Z blogowaniem zalegam. Mimo że sobie tylekroć obiecuję…

Spróbuję choć trochę nadrobić zaległości.
„Blizna” już „dopieszczona” i chyba niczego więcej w niej nie zmienię – ale wciąż jej nie wysłałam. Czemu? Bo ja wiem…
Wśród grzybobrań, zaprawiań, gotowań, prań i prasowań znajduję też trochę (nawet sporo) czasu na działania wprawdzie nie pisarskie, ale z pisarstwem związane. Zrobiłam korektę najnowszego numeru gazety miejscowej (tym chciałabym się zajmować i w przyszłości), a teraz robię korektę tekstów nadesłanych mi przez Gienka Kurzawę (wspomnianego tu już jakiś czas temu). Właściwie nie są to jego teksty, a Andrzeja K. Waśkiewicza, które Gienek chce wydać. Głównie przecinków się czepiam i je dostawiam (rzadziej – likwiduję). Aż się boję, czy to nie jest nadmierna ingerencja w dzieło Mistrza. 😉 Bo ja, cóż – belferka tylko i interpunkcyjny ortodoks…
A co do grzybów – nazbieraliśmy już sporo. Głównie w dwóch „naszych” miejscach (używam cudzysłowu, bo takie one nasze, jak i innych grzybiarzy, na ślady których trafiamy raz po raz). Nazywamy te miejsca Prawdziwkowym Laskiem i Podgrzybkową Dolinką. Wczoraj wróciła słoneczna pogoda, więc już trzy sznurki grzybów suszą się na słońcu i wietrze. Tak pięknie potem zimą będą pachniały…

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.