JESIEŃ W KARKONOSZACH

Karkonosze 063Kolejny weekendowy wyjazd w góry. Super udany! Tym razem do Szklarskiej Poręby jako miejsca zakwaterowania i punktu wypadowego w polskie i czeskie Karkonosze. Poprzedni, karpacki wariant był głównie knajpowy, tym razem – głównie górski.
Na rozruch przeszliśmy trasę narciarską w Harrachovie, niebieską pnąc się pod górę i schodząc czerwoną.
Następnego dnia, po wjechaniu wyciągiem na Szrenicę, powędrowaliśmy szlakiem nad Śnieżnymi Kotłami (niestety, mimo słonecznego na dole dnia, trafiliśmy w chmurę i widok był żaden), w dół do schroniska Pod Łabskim Szczytem (tam już znowu ogrzało nas słońce) na mały popas, i dalej zejście kamienistym żółtym szlakiem do Szklarskiej. Trochę dały nam popalić te kamienie.
W niedzielny poranek – dzień wyjazdu – mieliśmy małe zakwasy i bolące kolana, ale jeszcze po drodze odwiedziliśmy wodospad Szklarki, a potem zamek w Bolkowie.

Raz po raz w czasie tej wycieczki wracałam myślą do mojej mamy Peluni. To z nią byłam po raz pierwszy w górach – na wczasach w Piechowicach – i poznawałam te miejsca, które potem odwiedzałam wiele razy. Poszukałam zdjęć z tamtych wczasów z mamą i przymierzam się do tekstu-wspomnienia… Już układa mi się w głowie, tylko muszę go zapisać.

P.S. – po kilku godzinach.
Zapisałam. I nawet zilustrowałam zdjęciami.
W niecodzienniku.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.