RZODKIEWKI W LISTOPADZIE

Najlepszy smak miały wiosną. Czekało się całą zimę i jeszcze parę miesięcy, zanim pojawiły się nowalijki. Chrupiąca sałata i rozkosznie piekące w język rzodkiewki.
Zimą jedyną zieloną nowalijką był rosnący w doniczkach szczypiorek. Obiadom towarzyszyły kiszone ogórki, surówki z kapusty i kwaśna kapusta duszona, marynowane grzybki, tarta lub gotowana marchewka, buraczki w postaci sałatki albo na ciepło. Rzodkiewki? Tylko jako wiosenne wspomnienie. Pomidory? Wyłącznie w butelkach i słoikach w postaci soków i przecierów.
Czy dzisiaj młodzi ludzie są w stanie pojąć, o co chodzi w piosence z Kabaretu Starszych Panów, wielkim hicie Wiesława Michnikowskiego „Addio, pomidory”? Jakie addio, skoro przez całą zimę są dostępne? Jakie „minął sierpień, minął wrzesień, znów październik”, skoro obojętnie, listopad czy styczeń – wystarczy pójść do najbliższego marketu.
Owszem, są. Rzodkiewki nieszczypiące w język, kulki zamarzniętej wody ukryte pod czerwoną skórką. Pomidory jedynie z kształtu do pomidorów podobne, blade i anemiczne.
A jak smakowały kiedyś! Ile w nich było słońca i zapachu późnego lata, jakie pyszne były pomidorowe sałatki z cebulą i gęstą śmietaną…

Tak sobie rozmyślam, płucząc pod strumieniem wody listopadowe rzodkiewki. Co mi w ogóle przyszło do głowy, żeby je dziś kupić?
Pomidory kupione dzień wcześniej leżą na blacie kuchennym pod oknem. Ten ostatni raz daję im szansę, a nuż jesiennemu słońcu uda się tchnąć w nie trochę pomidorowego ducha.
A potem jeszcze dzień, jeszcze dwa, i stanowczo zaśpiewam „Addio”!

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.