PIĄTA ZASADA STEINBECKA

Ciach, ciach, ścięłam wczoraj moje opowiadanie kryminalne do 25160 znaków, uzyskanie stanu idealnego pozostawiając na dzień następny.
Wyłączyłam komputer, poszłam szykować kolację i wtedy mnie olśniło. Wywalę ostatni fragment! Ten najdłuższy. Resztę podrasuję i będzie okej.

Jakby na potwierdzenie mojej decyzji przypomniały mi się rady Johna Steinbecka, na które ostatnio gdzieś trafiłam w necie.
Zasad pisarskich autor genialnych „Myszy i ludzi” sformułował sześć. Zasada nr 5 brzmi: Uważaj na scenę, która staje się dla ciebie zbyt cenna, cenniejsza niż reszta. Zazwyczaj okazuje się, że nadaje się ona do wyeliminowania.

Tę moją ostatnią część, skądinąd całkiem zgrabną i zabawną, rzeczywiście uważałam za cenną. Stawiała tak zwaną kropkę nad i, wyjaśniając jednak zbyt łopatologicznie, „kto zabił”.
Bez niej będzie ciekawiej. Niech czytelnik trochę pokombinuje i sam sobie dośpiewa.
I w dodatku ilość znaków – jak chce regulamin. 🙂

Reklamy

2 komentarze do “PIĄTA ZASADA STEINBECKA

  1. Bardzo fajna ta zasada numer pięć! Też powinnam wyciąć scenę, na razie się waham, bom się nad nią bardzo napracowała, mowa w niej o statystykach szwajcarskich. Postanowię jak już całość poprawię.
    Dziękuję za inspirację. ❤

    • Kasiu, jak już Ci napisałam na fejsie: wytnij, ale zachowaj na zaś. Zresztą znam ten ból: szkoda każdego słowa… Może i Steinbeck miał rację (nie po to był wielkim pisarzem, żeby nie miał!), ale co żal, to żal. 😉

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.