STOKROTKI GRUDNIOWE

stokr Zimy ani śladu. Wczoraj na termometrze za oknem mieliśmy plus dziesięć, dziś, przy mocno zachmurzonym niebie, zaledwie o jeden stopień mniej. A na trawniku przed domem kwitną wciąż stokrotki.
Wcale mnie nie martwi taka pogoda. Nie lubię marznąć, z zabaw na sankach już dawno wyrosłam, co najwyżej ucieszyłoby mnie trochę śniegu na święta.

Moje opowiadanie na forum konkursu „Mocne uderzenie” zyskało już kilka miłych, dobrych komentarzy. Nawet zauważono intrygę! A także dobry styl i humor. Czyli nie jest źle. Bardzo mnie to cieszy, bo to przecież mój absolutny debiut w dziedzinie „kryminał”. Chyba żeby za debiut uznać opowiadanie o zamordowanej żabie. Które zresztą, po lekkim podmalunku i zmianie tytułu, też przed chwilą wysłałam. Opowiadań konkursowych jest już kilkanaście, są z tak różnych bajek, że niech będzie i z mojej. Przecież to przede wszystkim zabawa.

Ufff. Spieszyło mi się, żeby mieć to już z głowy. Wreszcie odpadnę od komputera  i wezmę się za przedświąteczne przygotowania. Choć nie lubię sprzątania, nawet podoba mi się ta wizja.
A zaokienne stokrotki cieszą mnie jeszcze bardziej.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.