JAK SIĘ NARODZIŁA PANI KWAPISZEWSKA

wizjer

… czyli coś z tajników mojego (hm) warsztatu pisarskiego. 😉

Opowiadanie kryminalne, które wymyśliłam na konkurs „Mocne uderzenie”, miało pierwotnie tytuł „Tak miły, ładny pan”. Jego bohaterka to marząca o rycerzu i wielkiej miłości ekspedientka z marketu, łatwo dająca się wrobić w rzekome dokonanie zbrodni (zdradzam, bo jeśli ktoś przeczytał „Układankę”, i tak już wie, a kto nie przeczytał, tego przepraszam). Bohaterka – jednocześnie narratorka – w intrydze nie orientuje się niemal do końca, również nie wszystko wie czytelnik, ale ten łatwo się może domyślić, co jest grane.
Jeśli jednak się nie domyśli – ma mu to wyłożyć czarno na białym bohaterka ostatniego rozdziału, wścibska sąsiadka pani Kwapiszewska. Taki był zamysł i początkowa postać opowiadania.
Ale w związku z tym, że rozrosło mi się ponad wymaganą ilość znaków, zamierzałam przystąpić do cięcia. I wtedy (wspominałam już o tym w jednym z wcześniejszych wpisów) mnie olśniło . Wyrzucę całą tę ostatnią część. Niech czytelnik się troszkę potrudzi, niech nie wszystko będzie jasne. Tak będzie ciekawiej.
Odcięłam więc Kwapiszewską, tytuł opowiadania zmieniłam na „Układanka” i w takiej postaci wysłałam je na konkurs.
Ale… Zrobiło mi się Kwapiszewskiej żal. Tzn. nie tyle samej bohaterki (choć też), ile mojego trudu pisarskiego – nawet nie trudu, bo budowanie tego dialogu szło mi jak po maśle 😀
W każdym razie wysłałam ten tekst na konkurs jako osobne opowiadanie. Zyskało całkiem życzliwe opinie, i tylko jeden z czytelników z grupy zwęszył powiązanie z „Układanką” (pogratulowałam mu spostrzegawczości) 🙂

„Panią Kwapiszewską” zamieszczam w zakładce „Opowiadania”. https://kobietadomowa.wordpress.com/opowiadania-2/pani-kwapiszewska/

Reklamy

2 komentarze do “JAK SIĘ NARODZIŁA PANI KWAPISZEWSKA

  1. I tak powstało opowiadanie, które znalazło się na mojej liście TOP 3 konkursu MOCNE UDERZENIE. Jeśli takie jak w Pani K. dialogi pisze Ci się jak po maśle, to ja chylę czoła, Haniu… Ja – autorka najbardziej dennych dialogów, jakie kiedykolwiek czytuję 🙂 Czy mogę panią K. polecić mojej rodzinie, Babuni i innym miłośnikom Peluni? Bo będą ten tekst uwielbiać, zapewniam! Wyślę jej kopię pocztą, ok? Buziaczek.

    • Ady nie przesadzaj z tą skromnością! To nie ja miałam wieczór autorski i nie ja będę czytana w radiu londyńskim. Raz jeszcze Ci gratuluję. ❤

      Jasne, że możesz Kwapiszewską polecić rodzinie, dzięki. 🙂
      Buziaczek.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.