MNIEJSZA EPOPEJA

epopeja

Dom w mieście jest jak okręt – co się w morzu kłębi,
nie wie, bo wodę muska, nie schodząc do głębi.
Dom wiejski jak batyskaf w ziemi zanurzony,
żyje głębią jej życia przejęty, zdumiony,
otwarty wciąż na przestrzał, nie zna zamków, kluczy.
manier miejskiego domu nigdy się nie uczy,
jak muzyka baroku lekki i ruchliwy.
Dom wiejski od miejskiego bardziej jest szczęśliwy.

Brzmi jak fragment „Pana Tadeusza”, prawda? A to wcale nie jest nasza epopeja narodowa, a „Mniejsza epopeja”, wyróżniona niedawno laurem za debiut w konkursie literackim Lubuskie Wawrzyny 2014. Jeszcze nie zagłębiłam się w nią, odkładam to na spokojniejszą chwilę. Chcąc jednak zacytować jakiś fragment, otworzyłam książkę na chybił trafił i od razu rzuciły mi się w oczy te właśnie wersy, bo bardzo mi pasują do mojego domu nad Arianką. 🙂

„Mniejsza epopeja” to dzieło pióra mojego kolegi z roku, Marka Jurgońskiego (wspominałam już o tym). Tak się szczęśliwie złożyło, że w ostatnich dniach zostałam obdarowana książkami – tą właśnie, a także „Autostopami”, autorstwa moich koleżanek z grupy pisarskiej (o nich napiszę później).

Cytowany fragment „Mniejszej epopei” daje przedsmak, co czeka czytelnika podczas lektury. Cały utwór napisany jest trzynastozgłoskowcem. To może nie jest wielka sztuka, sama tak potrafię. Lecz nie wystarczy umieć liczyć zgłoski w wersie, dobierać rymy, stosować przerzutnie i pamiętać o średniówce. To są tylko sprawy techniczne.
A Marek po prostu pisze PIĘKNIE.
Jego poemat cały jest z ducha Mickiewicza. Wystarczy poznać kilka fragmentów, by to wiedzieć (Janek się dorwał pierwszy do lektury i mi odczytywał te, które go wzruszyły, rozbawiły, zachwyciły). Tak jak w „Panu Tadeuszu” – jest inwokacja, jest przywołanie „kraju lat dziecinnych”, są przełomowe wydarzenia w życiu społeczności miasta o nazwie Zieleń (chodzi o tak zwane wydarzenia zielonogórskie z roku 1960, gdy ludność miasta napierdzielała się z milicją w obronie domu katechetycznego). Są wreszcie typowe dla eposu środki stylistyczne, zwłaszcza – porównania homeryckie.

Z przyjemnością powędruję znowu ulicami Zielonej Góry, zagłębię się w opowiedziane przez Marka historie z czasów, gdy byliśmy dziećmi.

Studiowałam w tym mieście.

zieleń

Wciąż mam do niego wielki sentyment.
Tak jak narrator „Mniejszej epopei” spojrzę na nie z wysokości Winnego Wzgórza:

Niby ogromna beczka, pół w ziemię wkopana,
w której świeżego wina musująca piana
wre i kipi młodością, stało Winne Wzgórze,
górujące nad miastem, jakby jego stróżem
czuło się powołane. Wokół ulic wstęgi
otaczały je tak jak słojów ciasne kręgi
rdzeń drzewa otaczają. Akwarium powietrzne,
w którym wśród palm i agaw trwało lato wieczne,
stało na szczycie wzgórza jak namiot z kryształu,
skrzący się w słońcu blaskiem świetlnego chorału.

zielona

Reklamy

7 komentarzy do “MNIEJSZA EPOPEJA

  1. Haniu,

    Zapowiada się ciekawa lektura w cieniu kwitnących magnolii i wiśni. Poleciłabym zabrać się za lekturę już za kwitnących forsycji, ale te nie dają cienia;)
    No i sama widzisz, jak mi umysł zakwieciły te cytowane fragmenty. Autor pięknie pisze.

    • Moje forsycje zakwitną lada dzień. Magnolia u sąsiada też ma już ochotę strzelić kwieciem. Te piękne lubuskie okolicznościach przyrody z pewnością i mój umysł zakwiecą. 😉

      Twoją opinię przekażę Autorowi telefonicznie, bo on jest nieinternetowy. A szkoda, bo od razu by mu wzrosła liczba czytelników.

  2. Haniu, czy można nabyć tę książkę? Ja bym bardzo prosiła o jeden egzemplarz. Nie tylko z myślą o sobie, ale i moich znajomych, przemiłych zielonogórzanach w Londynie, którym na pewno sprawi mnóstwo radości (sami piszą i kochają poezję!). Z góry dziękuję!

  3. Droga Autorko bloga i drodzy Czytelnicy, z radością zawiadamiam, że autorowi Markowi Jurgońskiemu udało się dodrukować „Mniejszą epopeję” i książka jest do nabycia. Tak, jak Pani pisała, autor jest nieinternetowy i dlatego ja (jego siostrzenica) postanowiłam pomóc mu w dotarciu do czytelników. Utworzyłam skromną stronę z informacją o książce i możliwości jej zdobycia. Wszystkich zainteresowanych zapraszam:
    marekjurgonski.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.