ZANIECZYSZCZENIE ŚWIATŁEM

380195__forest-at-night_p Chodzi o zanieczyszczenie nieba. To jeden z przejawów degradacji naturalnego środowiska. Ten termin, o którym coraz głośniej, poznałam niedawno, oglądając w tv jakiś program o agroturystyce w Bieszczadach. Właściciele jednego z gospodarstw (nazywa się ono „Dolistowie”) pogodzili agroturystykę z astroturystyką – istnieje tam możliwość oglądania (przez teleskopy) niezanieczyszczonego nieba. Czyli takiego, jakie było przed wiekami, niezakłóconego przez światła sztuczne. Takiego, jakie w Polsce można już podobno zobaczyć jedynie w Bieszczadach. Takiego, jakiego już nie znają mieszkańcy wielkich miast, bo ich niebo jest wyłącznie zanieczyszczone.

Jedna z zasad zdrowego życia (pisałam o nich kiedyś) każe spać w ciemności. Kto ma za oknem zanieczyszczone światłem niebo, niech przynajmniej postara się o szczelne rolety.
Ja na szczęście mam za oknem sypialni niebo niezanieczyszczone.
Jeszcze je mam.

6 komentarzy do “ZANIECZYSZCZENIE ŚWIATŁEM

  1. Haniu, ciekawy i ważny temat poruszasz. Lubię martwą ciszę i gwieździste niebo, kiedy mam przy sobie rodzinę, bliskich, obrońców. W samotności – znacznie gorzej, po prostu się boję, wolę hałas i światła wielkiego miasta… W regionie przyalpejskim mieliśmy przez dziesięć lat taką ciszę i tak piękne nocne niebo, że goście czasami nie mogli zasnąć, bo ta cisza szumiała im zbyt głośno w uszach. A mąż dawał na późnowieczornych spacerach darmowe lekcje astronomii 🙂 🙂 A teraz jest huk, polucja świetlna, ale.. ja to lubię. Stęskniłam się za dużym miastem i jego rytmem okołodobowym. Ale zbyt długo tutaj nie wytrzymam 😦 I cieszę się oczywiście na następną wizytę w niezanieczyszczonych Lubniewicach z ludzkim chlebem, wizytami bobrów i gwieździstym niebem!!! ❤

  2. Niebo w głębi mazurskiego interioru, kiedy gwiazdy wpadają do wody a na niebie lśni i obraca się z wolna, wraz z Ziemią Wielki Wóz . Albo mroźne lutowe noce u Babci na wsi, dymy z kominów pachnące drewnem i zimowe niebo walące się na głowę, zadartą wysoko by ogarnąć Mleczną Drogę. Albo wspólne sierpniowe liczenie spadających gwiazd,leżąc wprost na ziemi, na chłodnej trawie. Albo… A teraz najwyżej od czasu do czasu przeleci na głową międzynarodowa stacja kosmiczna , nie narobiwszy hałasu . Ale też zachwyca.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.