LEDWO WRÓCIŁAM, ZNÓW CHCĘ NA SPŁYW

ja janek Przedwczoraj wróciliśmy z podróży, której głównym elementem był dwutygodniowy spływ litewski.
Od momentu przekroczenia progu domu nie wiem, w co ręce włożyć. Niezliczone pralki prania i 17 kilogramów ogórków ludzkich do przetworzenia to tylko dwa z wykonywanych galopem obecnych zajęć kobiety domowej. Przy dużej pomocy Janka, fakt niezaprzeczalny – lecz i tak opadam z sił. Zwłaszcza że wszystko w taki upał – za oknem 37 stopni w tzw. głębokim cieniu.

wszyscy
A na spływie życie było takie proste. Panowie robili śniadania, panie obiady, co wieczór przy ognisku zaklinaliśmy pogodę, a męczyło nas jedynie ciągłe rozbijanie i zwijanie namiotów oraz oganianie się od komarów i gzów litewskich. namiot

Ja chcę na spływ!

Reklamy

13 komentarzy do “LEDWO WRÓCIŁAM, ZNÓW CHCĘ NA SPŁYW

    • Święta prawda. Upał nie jest dokuczliwy na wielu rzekach litewskich czy na licznych rzekach polskich (nazwy pominę), bo wiele z nich płynie wśród drzew.
      Upał jest dokuczliwy PO POWROCIE Z KAJAKÓW, zwłaszcza gdy się wraca do pracy i obowiązków. I o tym właśnie napisałam.
      Pozdrawiam tajemniczego kolegę kajakarza. 🙂

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.