WISŁO, NIE WYSYCHAJ

WISŁA

Wisło, rzeko płynąca w przeszłość.
Jak to dawno, barbarzyńsko rudy,
Kwitłem na wodzie twojej, po wierzchu
kreślonej w gwiazdy, rośliny i runy.(...)
Rzeko snów o zielonym wodniku,
płyną tratwy, kry i przyszłość.
Taki długi żal jak żal skrzypiec,
Wisło.

/K. K. Baczyński/

Rzeki (i rzeczki) mojego życia to przede wszystkim Lubica (zwana Lubszą) i Nysa Łużycka w Gubinie, miejsca moich dziecięcych zabaw i kąpieli, spacerów, pierwszych randek.
Z racji miejsca urodzenia i bliskości powiatu to także Warta w rodzinnym Poznaniu i Odra w Krośnie Odrzańskim (a szczególnie przeprawa promowa przez Odrę w Połęcku).
W ostatnich zaś latach najważniejsza jest Arianka, nad którą mieszkam w Lubniewicach.

Lecz od pewnego czasu fascynuje mnie Wisła, królowa polskich rzek. Wiem, to banał, jest nim też zachwyt dla piękna i wielkości tej rzeki – oczywista oczywistość. A jednak ilekroć trasa naszych podróży prowadzi nad czy przez Wisłę, cóż na ten banał poradzę… Zachwycam się i już. 😉

Najpierw była Wisła w Kazimierzu Dolnym i  zdjęcia z Góry Trzech Krzyży i z zamku. wisla w kazim. 2 wisla w kazimierzu Zawsze podczas pobytu tam (a było tych pobytów już co najmniej dziesięć) wejście na nadwiślańskie wzniesienia i spacer promenadą to program obowiązkowy. Nierzadko również przepłynięcie promem do Janowca i z powrotem.

Tego lata, podczas naszej podróży w drodze na spływ, miałam okazję podziwiać Wisłę w Gniewie, przy okazji zwiedzania krzyżackiego zamku.

wisla gniew gniew hania

Do Gniewu pojechaliśmy bez zastanowienia, znalazłszy to miejsce na mapie. Zaznaczona tam była też przeprawa promowa, ale że mapę mamy ciut starą, okazało się, że po wybudowaniu mostu w pobliżu (w Kwidzynie) przeprawę zlikwidowano. Szkoda, bo chcieliśmy w ten sposób przepłynąć na drugi brzeg. Podjechaliśmy jedynie nad rzekę, by zrobić fotki.

Zaś całkiem niedawno fotografowałam się na tle Wisły w Płocku. my Aż żałuję, że nie wybraliśmy się na spacer nadwiślańską płocką promenadą, lecz po zaliczeniu kilku godzin na wysokich obcasach (byliśmy na weselu) nie byłabym już w stanie.

Kiedyś brałam udział w nadwiślańskich imprezach w Warszawie, „Nocy świętojańskiej” i pokazie fonttannowym. Parę lat później, a także całkiem niedawno spędziłam w stolicy kilka miłych dni  – ale nie mam żadnych fotek z Wisłą w tle dokumentujących te zdarzenia.

Jedynie ciekawostkę: wczoraj usłyszałam w wiadomościach w tv, że  w Warszawie zanotowano właśnie najniższy od XVIII w. poziom rzeki: zaledwie 50 centymetrów.

Wisło, nie wysychaj!

Na koniec jeszcze jeden piękny widoczek: 14 sierpnia br., zachód słońca nad Wisłą w Płocku. zachod slonca Plock

Reklamy

4 komentarze do “WISŁO, NIE WYSYCHAJ

  1. Rzeki nasze, a każdy ma swoją lub swoje (ja – zaskakująco uroczą Brdę, idąc na Wschód – niemiecką, rwącą prosto z Alp ku Jezioru Bodeńskiemu Argen, tutaj żyburkowatą Tamizę, ale i czyściutką Quaggy River, nad którą ostatnio biegam, Hudson River, pod którą wielokrotnie przejeżdżałam, i to jako kierowca mocno spanikowoany, oraz Ottawa River, rozległą, czystą i malowniczą jak cała Kanada) – ano rzeki nasze skłaniają do sentymentalizmu, nieprawdaż? Może z wiekiem? Nieee. Chyba od zawsze. Miło, że o nich przypomniałaś i tak ładnie napisałaś. Masz jeszcze Ariankę, a ja niedługo sprowadzę się nieopodal Noteci. Spłynę nią kiedyś w Twoim kierunku 🙂 Spójrz na mapę! Musicie mnie tylko odebrać, jak zwykle, w Gorzowie 🙂 🙂

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.