URZĄDZIŁY, CHOLERY

Najpierw o srokach. Mamy ich tu mnóstwo. Są też dzikie gołębie. Drą się i gruchają od rana i budzą nas o świcie, wespół z żurawiami z zaariańskiej łąki. Te krzyczą jeszcze głośniej, jakby z żalu, że muszą zbierać się do odlotu.

„Wszystko kradnie sroka, nawet z rosołu oka”, pamiętam taki wierszyk z dzieciństwa. Złodziejskich praktyk ze strony srok nie doświadczamy, za to w wyścigu ze szpakami bywa różnie. Kiedyś objadły nam ze szczętem krzew aronii. W tym roku aronia obrodziła szczególnie obficie, więc już rozpoczęliśmy zbiory, by tym razem nie dać się ubiec.
Za to polegliśmy w wyścigu z osami. Jest ich zatrzęsienie. Dorwały się do winogron deserowych, nim te zdążyły całkiem dojrzeć. Nie dość że winorośl wielka aż po dach wydała w tym roku tylko kilka (za to okazałych) gron, to jeszcze te osy.

Tak się zapowiadało… Już nawet podskubywaliśmy, sprawdzając słodkość…

osy1

Mało, że osy! Są i stada szerszeni. Te z kolei upodobały sobie krzewy bzów, śrutują ich korę i latają z nią gdzieś, nie możemy wyślipić, dokąd, na budowę gniazda chyba. Z tymi stadami niewiele przesadzam – zwykle wśród gałęzi uwija się kilka osobników w jednym miejscu. Strach się bać. Na szczęście jestem już chyba trochę odczulona, a w razie czego wiem, jak działać.

Wracam do os. Winogron przerobowych, zielonych jeszcze, nie tykają, na szczęście w październiku, gdy nadejdą zbiory, już będzie po osach.
A te deserowe…  oski2 Tak to wyglądało na początku ataku…

Cóż, żeby w ogóle posmakować, zerwaliśmy trzy napoczęte grona,  resztą trzeba się podzielić z przyrodą... osy3 …A tak to wygląda dziś… Urządziły, cholery! – jak powiedział Nikodem Dyzma, a dokładnie grający go w serialu Roman Wilhelmi.  😉

Na koniec jeszcze coś z przyrodniczej łączki: „Śpiewają tylko słowiki bezżenne. Gdy znajdują samicę i łączą się w pary – już jest po śpiewaniu” – dr Kruszewicz dziś rano w trójce – uwielbiamy jego gawędy. 🙂

Reklamy

5 komentarzy do “URZĄDZIŁY, CHOLERY

  1. O rany, ja w sumie też jestem uczulona! Przyjedziemy w takim razie później, wyjedziemy wcześniej 😉
    A Wy, bidoki, nie przejmujcie się za bardzo winniczką, jeszcze i to… Jak nie mrozy, to osy. Jakie brzydkie same te słowa! Fuj…
    Żurawie… Żal, żal, no jasne, że im żal.
    W dodatku wyjaśniłaś mi, czemu nie umiem śpiewać 🙂 Nic a nic!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.