TARGET, CZYLI STRACONE ZŁUDZENIA

572300_jujka_34Jeślibym miała nadzieję, że moje pisarskie produkcje w ich obecnej postaci, „Ballada”, „Maski” czy „Pelunia”, znajdą wydawców, powinnam czym prędzej wrzucić te złudzenia do studzienki kanalizacyjnej. Zwłaszcza po tym, co jakieś pół miesiąca temu usłyszałam od pewnej znawczyni tematu, zaprawionej w bojach z wydawcami.

Tyle że ja już w styczniu ubiegłego roku pisałam na blogu:
„Ambicją pisarza jest mieć czytelników. Ambicją wydawców jest mieć zyski. Wydawnictw obecnie jest mnóstwo. Nie chcą ryzykować z wydaniem nieznanego autora. To normalne, skoro o wszystkim decyduje rynek. Można partycypować w kosztach, wtedy podejmują ryzyko. Można wreszcie samemu sobie wydać książkę.
Do czego zmierzam? Musiałabym mieć absolutne przekonanie o tym, że moja pisanina jest naprawdę coś warta. I w oceanie książek znajdzie czytelników.
Nie mam takiego przekonania.”

A wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, co to jest target! Jak się teraz dowiedziałam – w moim przypadku kolejna przeszkoda: za mały, za mały…

Z targetem czy bez – nie miałam złudzeń, więc nie zostałam z nich odarta. Co najwyżej draśnięta. 😉 I szybciej zapomniałam o sprawie, niż zdążyłam się zmartwić (patrz: rysunek na początku tego tekstu) – wracam do niej dopiero dziś.

Czy zresztą istnieje tylko JEDNA JEDYNA PRAWDA WYDAWNICZA? Każdy zapewne ma swoją.
/O tym odarciu-nieodarciu (i o targecie też) obszerniej napiszę innym razem, dziś jedynie sygnalizuję temat/

2 komentarze do “TARGET, CZYLI STRACONE ZŁUDZENIA

  1. Hanuś, kiedy wreszcie trafię szóstkę w totka, to wydamy wszystko, co piszecie – Ty i Wacek – nie będą nam potrzebne żadne wydawnictwa, ot co! 🙂 A Wacka trzeba zmobilizować, aby kontynuował pisanie kajakowych wspomnień (masz pomysł, jak to zrobić? 😉 ). A jak nie szóstka, to może jakiś projekcik się napisze. 😉
    Ps. Target, target … tak, jakby tego normalnie po polsku nazwać nie mogli grupą docelową, phi 😉

    • Masz rację, Wacka koniecznie trzeba zmobilizować. Zaczął i porzucił. Może by blog założył? O, to jest myśl!

      Target, research, fanpage – jakby tego było mało, mój blog też do mnie mówi po obcemu. W co ja WDEPŁAM!!! 😉

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.