FASCYNACJE ZNAD DRAWY

park ksiazk Nad Drawą i wieloma innymi rzekami, a nawet nad Arianką – żyją zimorodki. O ich obyczajach, tajemniczości, urodzie i kruchym życiu wiele się dowiedziałam z publikacji Romana Kucharskiego „Zimorodek – fascynacje znad Drawy”. Książka właśnie trafiła do moich rąk – i to z przemiłą dedykacją autora (choć zasłużyłam na nią jedynie malutką kosmetyką w ramach wiadomego „ministerstwa przecinków” 😉 ).
O fascynacjach autora – a także o moich spotkaniach z zimorodkiem –  napisałam w niecodzienniku – „Wbrew nazwie nie rodzi się w zimie”; zapraszam: https://kobietadomowa.wordpress.com/codziennie-choc-jedno-zdanie/wbrew-nazwie-nie-rodzi-sie-w-zimie/

Reklamy

6 komentarzy do “FASCYNACJE ZNAD DRAWY

  1. Zimorodek – zimorek, jak mawia dobrze nam znany Komandor. Zaiste, piękny jest. Ze wspomnianym Komandorem mieliśmy okazję widzieć go z odległości zaledwie metra, płynąc sobie w ciszy i spokoju pewną rzeczką. Widok i wrażenia z tak bliskiego spotkania są niesamowite. 🙂
    Ps. A Drawą nie udało się mi jeszcze spłynąć. 😉

    • Drawa jest piękną rzeką, zwłaszcza na terenie Drawieńskiego Parku Narodowego. Niestety po spływie nią – chyba to było, zanim podłączyliśmy się do Litwy – już mnie tam nie ciągnie. Jest zbyt zatłoczona, zbyt komercyjna.
      Zaś co do zimorodka – czy komandor Ci mówił o jego ubarwieniu? Otóż – jak pisze R. Kucharski:
      „zimorodek nie ma w piórach niebieskiego barwnika, bo ten tak naprawdę w piórach ptaków w ogóle nie występuje. Moje zdziwienie pogłębił fakt, że ta turkusowa barwa jest tylko (a może aż) złudzeniem optycznym, zjawiskiem fizycznym, określanym jako efekt Tyndalla. Promienie świetlne, przechodząc przez rurkowatą strukturę pióra, odbijają się od jego ciemnej, wewnętrznej powierzchni, dając złudzenie błękitnego koloru. To samo zjawisko sprawia, że niebo czy morska toń też mają kolor niebieski”.
      Ciekawe, prawda?

  2. Masz ci los! Pamięć mnie zawodzi. Pamiętam tego zimorodka, pewno był trzyletnim starcem i wzrok mu siadał – ale nie pamiętam rzeki. Na Litwie to było, czy jeszcze za „polskich” czasów?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.