SKIBKA

chlebWystąpiliśmy dziś z Jankiem w roli oprowadzaczy – tak się złożyło, poproszono nas o to. Oprowadzaliśmy po Lubniewicach wycieczkę seniorów z Poznania.
W pewnej chwili jedna z pań wycieczkowiczek powiedziała, że za godzinę mają obiad, ale mało kto jest głodny, bo niedawno zjedli przygotowane na drogę skibki.
SKIBKI!!! Jak dawno tego nie słyszałam. Pelunia tak mówiła. Tak mówią w Poznaniu. Skibka to to, co się gdzie indziej nazywa kromką. Do szkoły więc Pelunia na drugie śniadanie szykowała nam skibki. Kromką zaś nazywała końcówkę chleba, czyli „piętkę”.
Tych poznańskich nazw używaliśmy wszyscy, nawet tato Bilinek, choć warszawiak.

Słownik języka polskiego notuje pod hasłem „skiba”, że to (prócz znanego wszystkim pasa gleby odcinanego pługiem) „odcięty kawałek czegoś, zwykle chleba, duża kromka, pajda; skiba razowca”.
Ale to skiba. Nie Pelunina skibka. Ta ma dla mnie konotacje tylko poznańskie.

chleb_na_zakwasie_z_platkami_owsianymi1 To pierwsze z lewej to jest kromka, a to drugie – skibka.

Właściwie dlaczego już nie mówię „skibka”? Przecież tak pielęgnuję te różne gziki, pyry i galacik, bumbanie i chwaszczenie.
A o skibce zapomniałam! 😦

Reklamy

7 komentarzy do “SKIBKA

  1. w „mojej” części Wielkopolski na skibkę mówiono sznytka. Pamiętam też tytkę, ryczkę, sznekę z glancem, nudle, glajdę, hangryst… 🙂

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.