PISARKA DOMOWA Z 1/13 ISBN

ksiazka  Od wczoraj mam w domu „A wszystko przez tę książkę” w wersji papierowej. Kilka egzemplarzy, żeby komuś ewentualnie podarować…
Nie jestem już zatem autorką bez ISBN, a przeciwnie. Dla ścisłości: mogę się pochwalić tylko jedną trzynastą ISBN, jako jedna z trzynastu autorów w zbiorze opowiadań. Co zatem, gdyby w jakimś konkursie robiono zastrzeżenie, że mogą w nim brać udział tylko autorzy nieposiadający jeszcze ISBN? Czy jedna trzynasta będzie także przeszkodą? 😉
Żartuję, jasne! Ja w ogóle do swojego „pisarstwa” podchodzę z dystansem i Czytaj dalej

Reklamy

CZYTANIE LUBNIEWICKIE A.D. 2015

lalka 002 W pierwszej chwili odpowiedziałam tylko na prośbę o udostępnienie egzemplarzy „Lalki”.
W drugiej chwili zajarzyłam, że to może chodzi o narodowe czytanie.
W trzeciej – zgłosiłam, że chętnie wezmę w tym udział, ale nie jako czytająca, gdyż okres wystąpień publicznych zamknęłam już jakiś czas temu.
Kolejny etap zaś był taki, że owszem, coś przeczytam. Ale tylko w gimnazjum!

A gdy przyszło co do czego, Czytaj dalej

NARODOWE CZYTANIE

elem,entarz Dziś dzień narodowego czytania. Tegoroczną lekturą Polaków jest „Lalka” Prusa. Moja najukochańsza powieść.
Jak kraj długi i szeroki, począwszy od Ogrodu Saskiego i pary prezydenckiej w Warszawie po najmniejsze pipidówki – czytają.
U nas czytanie odbędzie się dopiero w poniedziałek, bo w sobotę nasze instytucje – a tam czytanie ma się odbyć – są nieczynne.
Wezmę udział. Też jakiś fragment przeczytam.
Zdam sprawę.

A dziś… Nie narodowe, tylko moje prywatne, i nie tylko czytanie, a bardziej pisanie. Aż oczy mnie pieką od komputera.

Najpierw o moim opowiadaniu ebookowym (tekst poniżej), potem o przeczytanej właśnie powieści „Eperu. Wędrowcy”.
Moją opinię (nawet nie wiem, czy można ją nazwać recenzją) zamieściłam w niecodzienniku: „Gdybym…” https://kobietadomowa.wordpress.com/codziennie-choc-jedno-zdanie/gdybym/

HISTORIA „HISTORII”

reg1 Z zamkniętymi oczami podeszłam do regałów, postanowiwszy, że pierwsza, na którą padnie moje oko, będzie NIĄ. Tą, przez którą „wszystko” lub przynajmniej dużo… Książką, którą wplotę w moje opowiadanie pisane (wtedy dopiero wymyślane) na konkurs „A wszystko przez tę książkę”.

Kiedy ogłoszono konkurs, dość szybki przyszło mi do głowy, by narratorką uczynić właśnie ją. Książkę. I żeby to była taka historia, w której Czytaj dalej

KOSMOS SZWEDZKO-POLSKI

smalandia_590x443_crop_rozmiar-niestandardowy Astrid Lindgren umarła we śnie, mając 94 lata. Jako dobro narodowe Szwecji zasłużyła sobie na tak lekką śmierć, i to nie tylko tym, że jeszcze jako siedemdziesięciolatka wdrapywała się na drzewo.
To dziwne, lecz jej najsłynniejszej książki, „Pippi Langstrumpf”, nigdy nie czytałam. Za to „Dzieci z Bullerbyn” wielokrotnie.
Na tekst o Astrid Lindgren natrafiłam w necie przypadkiem kilka dni temu, dokładnie – w niedzielę, i po lekturze zaczęłam sobie przypominać historie z tematu „Szwecja w moim życiu”. Troszkę się ich nazbierało. Czytaj dalej

TRÓJKO, NIE PSIEJ

kupy Trójko moja kochana, słucham Cię od początku Twego istnienia, w ostatnich latach codziennie, niemal od rana do wieczora. Ostatnio, Trójko, nadajesz reklamę, w której dziecko bez tabletu, laptopa i smartfona pyta „Mamo, tato, jak żyć?”. Trójko, ja rozumiem, że musisz się utrzymywać z reklam, takie dziś czasy. Ale czy naprawdę MUSISZ nadawać TĘ reklamę? Trójko kochana, wszystko wokół psieje. Proszę, nie psiej i Ty!

List tej treści wystosowałam dziś do mojej ulubionej stacji radiowej, to znaczy do jej profilu na Facebooku. Nie sądzę, żebym doczekała się odpowiedzi ani tym bardziej, że reklama zniknie z anteny, bo od czasu wysłania tego listu – a siedząc przy kompie, mam oczywiście włączone radio – wysłuchałam jej już kolejne trzy razy.
Reklamodawca dał kasę, zwiększy sprzedaż reklamowanych gadżetów, licznym dzieciom słuchającym radia zwiększy się poziom wody w mózgu, ich rodzicom ubędzie trochę z portfela, a trójka dzięki reklamie wyemituje kolejny program misyjny…
Takie czasy. 😦

Ale przynajmniej dałam wyraz.