JA CIERPIĘ PIEROGI

kopiowany To są słowa cudzoziemca próbującego mówić po polsku i chcącego wyrazić swój zachwyt, gdy pani domu, w którym gościł, przygotowywała tę potrawę. Całkiem logicznie – bo skoro, jak zapewne wiele razy słyszał od Polaków, czegoś się nie cierpi, równie dobrze można coś cierpieć, czyli lubić.

Nasze pierogi wigilijne, jak co roku, „cierpieliśmy” bardzo. Grosik tym razem trafił się Ani. W ogóle cała Wigilia była przecudna i pełna radości, a z racji uczestnictwa w niej czworga Młodych również pełna młodości.
Z kolei późniejsze dwa dni świąt – pełne odpoczynku i cichości (oraz oczywiście objadania się).

Ale już po świętach i cierpienie, tym razem w sensie dosłownym, znów się wysuwa na plan pierwszy. Janek jest nadal cierpiący w kręgosłupie lędźwiowym i wszelkie dotychczasowe działania i terapie nie przynoszą poprawy. Właśnie po wielu godzinach się udało dodzwonić do poradni neurochirurgicznej, gdzie łaskawie zarejestrowano go na 9 czerwca 2016! Trzeba więc będzie znów wdrożyć działania z pominięciem NFZ.
I jak tu nie cierpieć?

Ach, gdybyż tak można było zażyć jakieś cudowne remedium! Jak u Fredry (ze szczególnym uwzględnieniem trzeciej zwrotki):
Oto cudny przedni sok!
Kogo boli głowa, bok,
Kolki męczą,
Wiatry dręczą,
Kaszel krztusi,
Czkawka dusi.
Febra, poty,
Żółć, suchoty,
Et caetera,
Et caetera.
Niech zażyje, pomoc szybka!
Raz, dwa, trzy! zdrów jak rybka.
Oto woda z cudnych ziół!
Kto się objadł, kto się struł,
Kto się zdyma,
Kto snu nié ma,
Kto usycha,
Ciężko dycha,
Ma złą cerę,
Mizererę,
Et caetera,
Et caetera.
Niech zażyje, pomoc szybka!
Raz, dwa, trzy! zdrów jak rybka.
Oto cudna przednia maść!
Jak na szpilkę tyle kłaść.
Czy kto zbity
Czy przebity,
Czy zwichnięty,
Czy pęknięty,
Prosty, krzywy,
Zmarły, żywy,
Et caetera,
Et caetera.
Niech się natrze, pomoc szybka!
Raz, dwa, trzy! zdrów jak rybka.

A propos rybki – w czasie świąt zjadamy zawsze mnóstwo ryb i bardzo je cierpimy – zwłaszcza karpia w galarecie. 😉

Reklamy

6 komentarzy do “JA CIERPIĘ PIEROGI

  1. Haniu,

    Zdrówka Jankowi i Tobie też życzę. Czytając tak przygnębiające wieści o Waszym zdrowiu, „Nie wyobrażasz nawet jak stresuję” (to kalka z języka francuskiego, skoro mowa o obcokrajowcach).

    Zdrówka i po stokroć zdrówka! ❤
    Kasia

    P.S. Nastawiłam właśnie grzyby na farsz do pierogów, a na bazie dogotowującego się rosołu zrobię barszczyk. Szykuję wigilijną powtórkę. Widać za mało się jeszcze nacierpiałam;)

    • Rozumiem, że ta powtórka to już z przeznaczeniem sylwestrowym? 🙂

      Kochana, nie stresuj! 😉 Dzięki za życzenia.
      My również Tobie i Twoim bliskim życzymy wszystkiego najlepszego i do siego roku! Oraz żeby barszczyk z pierogami Ci się udał, skoro go tak cierpicie 😀 (my też!). ❤

  2. A ja cierpię Twoje pisanie. I nie cierpię jego brak. Zresztą nie tylko ja. Kolega Eugeniusz dopytuje się co u Ciebie, bo mało wpisów. Pozdrowienia dla Janka. U nas jest dobry oddział neurochirurgiczny. Ale wiadomo, że operacje to ostateczność. Haniu trzymaj się.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.