URATUJEMY TRÓJKĘ?

staromodna-młoda-kobieta-słucha-radio-29710056

Pierwszy radioodbiornik włączamy w górnej łazience – ledwie rano oczy odpluszczywszy.
Drugi – po zejściu na dół na śniadanie. Ten nadaje niemal przez cały dzień, bo tiwi w naszym harmonogramie ma znacznie skromniejszą pozycję, głównie w paśmie wieczornym (a czasem wcale).
Trzeciego odbiornika słucha Janek w piwnicy, gdy pali papierosy lub np. majsterkuje.
Czwarte radio jest w samochodzie i towarzyszy nam podczas jazdy.

Słuchamy niemal wyłącznie Trójki, niekiedy robiąc wyjątek dla Radia Zachód, rzadziej dla Jedynki czy Dwójki. Eremefy, Zetki itp., z całym szacunkiem dla ich słuchaczy – not for us.

Trójka pojawiła się w moim życiu w czasach, gdy zapewne większości jej obecnych słuchaczy jeszcze nie było na świecie ani nawet w planie. Wprawdzie nie w dniu jej narodzin (1 kwietnia 1962), bo na to byłam wtedy za smarkata, a przede wszystkim – radio „Aida” w moim rodzinnym domu nie posiadało UKF-u. W latach, gdy już stałam się zagorzałą fanką tzw. big-beatu, udawało mi się czasem złapać tę stację na falach krótkich, z ciągłym wszakże uciekaniem fali i kiepską jakością słuchania.
Na studiach moja miłość do Trójki zyskała nowe rumieńce. W akademiku węzeł radiowy, prócz nadawania komunikatów, że ten czy ów proszony jest do telefonu, retransmitował przez cały czas program trzeci. To wtedy zakochałam się w głosie Garego Brookera, gdy Piotr Kaczkowski nadawał piosenki z płyty Procol Harum „Zaproszenie do Grand Hotelu”. To wtedy zaśmiewałam się, słuchając „IMA”, „ITR”, „60 minut/h” czy później „Powtórki z rozrywki”. Albo wzruszałam się, gdy niejaka Gaja śpiewała piosenki Stachury lub on sam je śpiewał (i trochę fałszował).
Moja miłość do Trójki osiągnęła pełnię, gdy stałam się jej słuchaczką już na sto procent niezależną, nabywszy drogą kupna własny radioodbiornik (jak on się nazywał? bij zabij, nie pamiętam!). Oczywiście z UKF-em. I cały pokój, chciał czy nie chciał, słuchał Trójki, i nasza piątka (tak, piątka – pokój w akademiku to były dwa łóżka piętrowe i jeden tapczanik) dośpiewywała na przykład „Učiteľka tanca je moj sen, tango to je lásky vyznanie” albo „Far, far Away”…

Różnie z tą Trójką bywało, jeśli chodzi o jej programy. Ale politykę zwykle puszczałam mimo uszu, a w audycjach publicystycznych i kulturalnych nie dopatrywałam się podskórnych czy nawet jawnych przesłań tej czy innej opcji. Mnie Trójka satysfakcjonowała jako radio mówiące do mnie, słuchacza, w sposób kulturalny i serwujące muzykę, jakiej chciałam słuchać, ba, kształtujące mój gust muzyczny. Choć i taki był czas, że Trójka spsiała, zwłaszcza gdy odszedł Marek Niedźwiecki (na szczęście wrócił). Jednak i wtedy pozostałam jej wierna i tak jest do dziś.

Choć dziś z niektórymi programami muzycznymi już się rozmijam… Ale na starą gwardię, Kaczkowskiego, Niedźwieckiego, Manna wciąż mogę liczyć. Zaczynam się jednak bać, żeby mi nowa władza w ramach tzw. dobrej zmiany (i co tu kryć, czystek, jakie się teraz odbywają w mediach) nie odstrzeliła ulubieńców. Bo już się odstrzał zaczął… 😦
Dlatego biorę udział w fejsbukowej akcji „Ratujmy Trójkę”, tzn. podpisałam się pod petycją w sprawie cofnięcia zmian personalnych i programowych w Programie Trzecim. Do tej chwili (właśnie minęła siedemnasta trzydzieści) podpisało się 7764 osób (ja jestem 5534 na liście). Akcja ma trwać do niedzieli.
Czy coś to da? Małgocha napisała ” Podpisywanie kontra PISowanie. Władza kontra Obywatel. Rezultat przewidywalny”.
Przewidywalny, czyli jaki? Na razie, fakt, żadne akcje obywatelskie nie przyniosły spektakularnych rezultatów i władza ma gdzieś głos obywateli.

Ale podpisałam. I nie zamierzam Trójki porzucać. Nawet jeśli petycja niewiele da, to, jak piszą w komentarzach rozliczni trójkofani – przeczekamy. I doczekamy się. 🙂

Reklamy

5 komentarzy do “URATUJEMY TRÓJKĘ?

  1. Jako „obca”, w sensie niezamieszkała w PL, a więc trochę nietutejsza, do dziś gryzę się w język, wymawiając nazwę „Radio Ma-Ryja”. I to nie jest żaden brzydki żart z mojej strony, po prostu zdumienie… Czemu nie Radio Maria? Z drugiej strony, też całkiem serio, dziękuję w duchu (S)Twórcom Telewizji Trwam, że nie nazwali jej Telewizja Jezus. Założę się, że komuś, gdzieś, nie tak dawno temu taki pomysł przez głowę przeszedł. Na szczęście ktoś inny był na nie. Bo moim zdaniem to byłoby nie do zniesienia. Również dla kościoła polskiego.

    • „O Maryjo, bądźże pozdrowiona, bądź Ty zawsze Matką nam” oraz w innych kościelnych pieśniach występuje chyba wyłącznie ta forma, w każdym razie nie przypominam sobie – w chwili przerwy między pieczeniem pasztetu a robieniem obiadu – wersji „Maria”. Tedy tak się nazwali. A że mogliby np. Radio Katolickie lub Radio Ojca R., to już inna sprawa. 😉
      Jakie oni tam natchnienia i powody mieli, nie wiem, bo nie słucham.

  2. „Maryja” to forma staropolska. Faktem jest, że występuje nie tylko w pieśniach kościelnych, lecz także we współczesnym kalendarzu uroczystości, 3 maja – Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Tak się przyjęło. To polska, tradycyjna wersja Marii z Nazaretu. Ale Maria Magdalena pozostaje Marią. Ciekawe. Dla mnie to może obce, bo w angielskim Mary to Mary, ludzka czy Matka Chrystusa, w Niemczech podobnie – Maria. Odpowiednikiem Maryi jest ponoć staropolski zwrot „Jezu Kryste”, który nie został tak spopularyzowany jak Maryja. W obu wypadkach, jak sądzę, szło o łatwiejszą wymowę wokół głoski „r”, bo zestawienia głosek „Chr-” i „-ria” były trudne do wymówienia, szczególnie w czasie śpiewania. Ale oddaję honor, nie uświadamiałam sobie tego, teraz już wiem, że nazwa rozgłośni jest jak najbardziej na miejscu.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.