ZAWOJA

zawoja1 Zawojowała mi głowę Zawoja i od paru dni w niej wojuje, nie dając wszakże odpowiedzi. Byłam ja w tej Zawoi czy nie? Czy tylko miałam być, ale nie dotarłam?
Kojarzę ją z tym obozem wędrownym w Beskidach, o którym pisałam tu: https://kobietadomowa.wordpress.com/2014/09/23/w-gory-w-gory/
Ale czy obóz się miał skończyć w Zawoi, a my wyjechaliśmy zeń wcześniej, do Zawoi już nie docierając? Chyba tak było. Po niemal czterdziestu latach pamięć jest niczym worek suchych wiórów, wśród których pętają się Przegibek i Pilsko, Barania Góra i Kozia Góra, Wisła Jakaś Tam (Malinka? Czarne? Fojtule?) i Ujsoły… Korci mnie, żeby to mimo wszystko jakoś ogarnąć, odgrzebać z mroków, zapisać – choćby tylko odpryski wspomnień.

Zawoja. W tamtych czasach (i podobno nadal) najdłuższa wieś w Polsce. Nie dotarłam do niej wtedy pieszo, dotrę teraz, autem. 😉 W weekend pierwszomajowy. Taki jest plan. Może nawet, jeśli siły pozwolą, wdrapiemy się na Babią Górę. Bo chyba na niej wtedy nie byliśmy. Tylko na Baraniej. Albo i na Baraniej nie, a tylko u jej stóp.
Bo na Pilsku to na pewno! 🙂

Reklamy

4 komentarze do “ZAWOJA

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.