PIĘĆDZIESIĘCIU BEZ TRZECH

konkurs recytatorski

Ich było tylko pięćdziesięciu,
z Powiśla, z Woli byli wzięci,
z warsztatów pracy, fabryk, hut…
To oni każdą z bruku cegłą
o wolność bili się, o lud,
o chleb nasz i – o Niepodległą…
… recytowałam przed wielu, wielu laty wiersz Broniewskiego – w powiatowym konkursie recytatorskim w Krośnie Odrzańskim. Jeden z jurorów, gdy odbierałam nagrodę, wyprostował mnie, że nie mówi się: pięćdziesięciu, tak hiprerpoprawnie, artykułując wyraźnie każdą głoskę, że mam to mówić naturalniej: pieńdziesieńciu.

Na recytacji zęby zjadłam. 😉 Najpierw jako recytatorka czynna, potem jako instruktorka przeszkolona na kursach i warsztatach rozlicznych, na koniec – już od wielu lat – jako jurorka. Czytaj dalej

Reklamy

DWA RAZY „ROMEO I JULIA” (A WŁAŚCIWIE FOREVER)

romeo-juliet-carlo-piggioli-20

I

Nad Kapuletich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu.
II
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy do ogrodów —
I gwiazdę zrzuca ze szczytu;

III
Cyprysy mówią, że to dla Julietty,
Że dla Romea — ta łza znad planety
Spada… i groby przecieka;
IV
A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I — że nikt na nie… nie czeka!

Cyprian Norwid, W Weronie

Obrazek na wstępie to rysunek  Carla Piggioli – szkic kostiumów do jednej z najnowszych ekranizacji „Romea i Julii”. Nie znam tej realizacji dramatu Szekspira, choć widziałam sporo innych, niektóre po wielokroć. Przedwczoraj na przykład obejrzałam w telewizji Czytaj dalej

ROZDANIE NIE OSTATNIE

ostatnie Jako młode dziewczę, od ósmej klasy do bodaj drugiego roku studiów, prowadziłam tzw. pamiętnik (choć poprawnie to się nazywa dziennik). Zapisałam kilkanaście zeszytów. Jeden tylko gdzieś mi się zawieruszył w akademiku (rąbnął mi go ktoś?), pozostałe mam do dziś. Zdarzyło się parokrotnie, że po latach zaglądałam do tej czy owej części, a nawet przeczytałam całość, a to się śmiejąc, jaka byłam kiedyś naiwna i egzaltowana, a to wzruszając. Zalągł mi się też w głowie, już dawno temu, taki pomysł, by pójść tropem Czytaj dalej