O CO CHODZI Z TYM WYKUPEM

ksiazka004 Pierwsza (ubiegłoroczna) edycja projektu „Wykup słowo” zaowocowała tomem opowiadań „Autostop(y)”. Zanim autorki napisały opowiadania, ich przyszli czytelnicy wykupili słowa i frazy, które potem znalazły się w tekstach, z zaznaczeniem, kto wykupił jakie słowo, imię czy frazę (w indeksie na końcu antologii). Tym samym kupujący zostali unieśmiertelnieni na kartach literatury.

Podobnie ma się sprawa z drugą edycją projektu. „Nikomu się nie śniło”, jak już parę razy wspominałam, to tytuł planowanego zbioru opowiadań, w którym jedno będzie mojego autorstwa. Mam już nawet słowo specjalnie dla mnie przeznaczone – wykupione przez Zuzę; to „podjadek”. Inne pewnie dostanę z przydziału lub sama sobie wybiorę. Wykupiono ich już sporo, czekamy na uzbieranie kwoty potrzebnej na wydanie książki, opłacenie wydatków promocyjnych, zakup gadżetów dla czytelników itd.

Nowością jest (i muszę zaznaczyć to tłustym drukiem oraz na czerwono), że my, autorzy, zrezygnowaliśmy z honorariów, a cel główny, jaki nam przyświeca, to finansowe wsparcie wybudzonego ze śpiączki strażaka, który wymaga jeszcze długiej rehabilitacji.

Zatem, Przyjaciele moi, weźcie sobie do serca ten apel, że możecie nie tylko się unieśmiertelnić, ale i wspomóc swoim datkiem bliźniego w potrzebie. Kwoty, jakie trzeba wpłacić, nie muszą (choć oczywiście mogą) być duże – liczy się każda złotówka.

Zapraszam Was do współuczestniczenia w projekcie, proponowania słów i przekazania kaski. 😉

Kto na Facebooku nie zajrzał jeszcze do moich udostępnień (lub jest niefejsbukowy, acz internetowy), może to zrobić tu.
Katja, szefowa projektu, wyjaśnia, o co chodzi:

Szczegółowe wyjaśnienia, kwotę zebraną dotychczas, proponowane stawki za wykup słów, a także zdjęcie „naszego” strażaka znajdziecie tu:
https://wspieram.to/wykupslowo

ZAPRASZAM (LITERAMI ZIELONYMI JAK NADZIEJA)  I Z GÓRY BARDZO WAM DZIĘKUJĘ. 🙂

Reklamy

2 komentarze do “O CO CHODZI Z TYM WYKUPEM

  1. Codziennie robię sobie takie ćwieczenia umysłowe – co by tu jeszcze koleżankom podrzucić, żeby im nie było za łatwo… Co by tu… Wiem – wymyślę na urlopie! Bójcie się! 😀 😀 😀

    • BOJĘ SIĘ. Naprawdę! Już i tak z własnej woli wpierdzieliłam się w glebogryzarkę, więc mi już niczego nie wymyślaj, pliiizzzzzzzzz. Chyba że przyjedziesz z pomysłem, o jakim nikomu się nie śniło. I koniecznie z konspektem. 😉

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.