RAPORT Z PODRÓŻOSPŁYWU

podróżospływ 170

Toruń. Konferencja w Dworze Artusa, gdzie byłam kobietą medialną. Wkrótce napiszę o tym obszerniej. Apartament Księżycowy w samym sercu starówki. Deszcz. Spacer sentymentalny.

Trasa z zamkami krzyżackimi („szlakiem Juranda”). Zamków resztki (z wyjątkiem Nidzicy), Juranda jeszcze mniej. Za to więcej Klenczona. Zawsze bardziej mi się podobał niż Seweryn K.

Spływ Mereczanka/Niemen. Dwa tygodnie a to w deszczu i zimnie, a to w upale. Niezależnie od pogody – ze skorkami, mrówkami, komarami, gzami. Niezależnie od w/w – z dobrymi humorami, w ciszy i dzikości litewskiej, przy cowieczornych ogniskach i zaklinaniach. Czy będzie Litwa’2017? A może Łotwa?

Prowadziłam dziennik podróży, zamieszczę go tu, ze zdjęciami, w jakimś dogodniejszym czasie.

Powrót. 8 pralek prania i 29 słoików ogórków. Kobieta medialna, podróżnicza, spływowa – jest znów kobietą domową. ogórki

 

Reklamy

8 komentarzy do “RAPORT Z PODRÓŻOSPŁYWU

  1. Mater Dei, Hania, ludzi zawstydzasz! Nie dość, że człowiek na tyłku siedzi, kiedy Ty wiosłujesz po kilkanaście (??) km dziennie, to jeszcze w mig zaprawiasz góry ogórów. Ludzkie? Na pewno! Zawstydzonam. A gdyby Ci humorek zaczął siadać razem z pupą na lubniewickim tarasie, to pamiętaj – jesień nasza! Obmyślaj spływy do Krakowa, Warszawy, Smerzyna czy gdzie Ci się nie zachce. Jestem do dyspozycji. Tylko Szkocja mało realna w tym roku, ale wszystko przed nami. Witaj w fejsbukowym domu 🙂 ❤

    • Mi się ma nie zachcieć czy zachcieć? 😉

      W Krakowie niedawno byłam, do jesieni daleko, do Warszawy jeszcze dalej, najdalej do Szkocji. Daj odsapnąć, kobieto zawstydzona, kobiecie znoranej. 😉 Całuski!

  2. Haniu witaj w domu. Podpisuję się rękoma i nogami pod wpisem Zuzy. Gdzie nam żuczkom do Twojej pracowitości i energii. Bardzo się cieszę, że jesteś.
    Jeszcze chwilę odpoczywaj, jeszcze ciesz się Arianką i domem pięknym, ale za tydzień, dwa zacznij raczyć nas wrażeniami z tej pięknej wyprawy.

  3. Haniu, energia Cię nie opuszcza i tak trzymać. Ależ mi smaka na małosolniaki narobiłaś. Zaraz popatrzę po grządce, może, nie wszystkie ogóry padły ofiarą domowej szarańczy… Cieszę się, że już wróciłaś! ❤ 🙂

  4. Ja tam nie mam wyrzutów sumienia w kwestii ogórków. 😉 Może dlatego,że wciąż intensywnie
    pracuję zawodowo i praca zastępuje mi hobby ogórkowe.No i nie posiadam poznańskich korzeni.:0 P.S. Czekam na Apartament Księżycowy.

    • No tak, zanim staliśmy się na dwa tygodnie namiotowi, najpierw byliśmy apartamentowi. Polecam oba, Księżycowy w Toruniu i – jeszcze bardziej wypasiony – w hotelu „Grota” w Szczytnie. Ale w Toruniu, wiadomo – starówka, zabytki i klimaty. A w Szczytnie tylko policja i Klenczon. 😉

      Zaś na degustację ogórków zapraszam Cię do Lubniewic, gdy już znajdziesz chwilę oddechu w tym swoim zapracowaniu pracowym.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.