SZKLARSKA PORĘBA’ 2016

jesien W piątek, gdy przyjechaliśmy do Szklarskiej, było jeszcze słonecznie, niestety od soboty aż do końca naszego pobytu mżyło łamane przez kropiło łamane przez padało. Ale jak tu, będąc w górach, nie pójść w góry – choćby na małą traskę?
Powędrowaliśmy więc w tej mżawce/kropieniu/padaniu do wodospadu Kamieńczyka. Żaden wyczyn, ale dobre i to. Zresztą ma już człowiek swoje lata i co będzie szalał.  😉 szlak Na szlaku było pustawo, lecz już na trasie wiodącej do wodospadu – tłumy ludzi, nierzadko z małymi dziećmi. Mimo deszczowej pogody! Brawo. kamienxcz Wodospad po ostatnich obfitych opadach burzył się i huczał groźniej niż zwykle, niestety fotografia tego nie oddaje.

Po tym drapaniu się w górę po kamieniach i zejściu z nich mamy zakwasy w łydkach – i poczucie, że nie zmarnowaliśmy górskiego weekendu. W znaczeniu turystycznym, rzecz jasna, bo jako spotkanie pospływowe był to weekend ze wszech miar udany. Ustaliliśmy, co było do ustalenia – terminy przyszłorocznego spotkania przedspływowego i spływu – oraz jego trasę. W głosowaniu zwyciężyła Łokaja, choć tam bieda z zaopatrzeniem. Coś wykombinujemy, by sobie poradzić. 🙂

Gościła nas Willa Dzika Róża w Szklarskiej Porębie, jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani i polecamy to miejsce. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.