ZADUSZKI

__b_zni Niedługo minie pięć lat od śmierci mojej mamy. Ten rok jest w ogóle mocno i „okrągło” rocznicowy: przed stu dwudziestu laty urodziła się moja babcia Stanisława, czterdzieści lat temu zmarła, tato zaś odpowiednio: sto i dwadzieścia lat.
Wspominam ich bardzo często, a wczoraj, dziś – szczególnie.

Był jeszcze jeden członek mojej rodziny, o którym od wczoraj myślę. Nie ma grobu, pozostała po nim tylko pamięć. Brat mojego ojca, Edmund. W rodzinie mojego męża brat ojca to stryjek, ale ja w dzieciństwie znałam tego Edmunda jako „wujka Edka”, mitycznego nieomal; ze wspomnień babci jedynie i z fotografii. Dla babci pamięć o nim stanowiła wręcz rodzaj kultu. Wujek-stryjek Edek zginął w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu.

Ojciec „jak wielu ludzi, którzy przeżyli wojnę, niespecjalnie lubił o niej opowiadać. Bardzo żałuję, że tak mało ciągnęłam go za język. W każdym razie przeżył. Jego młodszy brat, Edmund, trafił do Oświęcimia – i tam zmarł. Rodzina dostała nawet świadectwo zgonu. Jako przyczynę śmierci podano w nim jakąś chorobę, ale czy taka była rzeczywista przyczyna? Dla babci był to straszny cios. Edmunda kochała chyba bardziej niż Józefa, a i rysy też miał do niej bardziej podobne. Pod jego portretem w pokoju babci znajdował się wiszący na ścianie malutki wazonik, taki specjalny, z jednej strony spłaszczony – w nim babcia bardzo często umieszczała świeże kwiaty. A na słowo <<Niemcy>> czy zwłaszcza <<Oświęcim>> zawsze miała łzy w oczach i do śmierci nienawidziła wszystkich Niemców, nawet tych Bogu ducha winnych”.

Znicze na grobach zapalałam wczoraj także z myślą o wujku-stryjku.

Reklamy

4 komentarze do “ZADUSZKI

  1. Haniu, Twoje wspomnienia mają moim zdaniem swoje malutkie miejsce w literaturze (przepraszam, że piszę o tym akurat tutaj…). Pomyśl „Guguły” i przeredaguj „Pelunię”. Inne czasy, inna bohaterka, ale ta sama wrażliwość na rzeczywistość, to samo bogacto języka. Zrób to. Twoja pamięć o tamtych ludziach i tamtych czasach, Twoja wiedza zobowiązują (IMHO).

  2. Co do „Peluni” to popieram Zuzannę. Może troszkę zbeletryzować,trochę ująć,trochę dodać by treść nabrała wigoru i zuniwersalizowała się.By była nie tylko dokumentem epoki ale i, sorry za słowo- czytadłem.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.