ZADANIA PISARSKIE

ksiega

W grupie JMTPT Jakub (nasz szef i guru) od jakiegoś czasu zadaje grupowiczom ćwiczenia pisarskie. Zamieszcza gify i krótkie filmiki, na temat których należy napisać dwa akapity.
Drugie wyzwanie (innego już pomysłodawcy) to „100 stron w miesiąc” – żeby wyćwiczyć nawyk codziennego pisania.
Kiedy w grupie organizowano konkursy na opowiadania, chętnie brałam w tym udział, teraz – niby się przymierzam do podjęcia wyzwania, zwłaszcza tego dwuakapitowego, ale mija dzień za dniem – i nie podejmuję.

„To jesień już, szafarka aspiryny” (K.I.G.). Czas, gdy powinnam schwytać wenę i ją przyszpilić. Ale jakoś nie mam czego przyszpilać. Prędzej najdzie mnie wena na zrobienie i zamrożenie uszek i pierogów, wszak święta już za miesiąc z małym kawałkiem.
Jedynym zadaniem pisarskim, jakie ostatnio wykonałam, było zamieszczenie w niecodzienniku relacji z naszego letniego spływu. Przepisać z zeszytu – niewielki to trud, choć robota była dość żmudna ze względu na zilustrowanie tekstu odpowiednim doborem fotografii.
Tu jest efekt:https://kobietadomowa.wordpress.com/codziennie-choc-jedno-zdanie/splyw-2016/

Zaś a’ propos cytatu z Gałczyńskiego – pochodzi on z wiersza „Wszystko się chwieje”. Ten utwór oraz jeszcze sporo piosenek z poezją Gałczyńskiego ma w repertuarze grupa Wyspy Dobrej Nadziei, która przedwczoraj (10 listopada) wystąpiła w naszym domu kultury.
Mnie podczas koncertu najbardziej podobali się „Dziwni letnicy” oraz właśnie to – „Wszystko się chwieje”:https://www.youtube.com/watch?v=yj2CXTgJTiA&list=PL3o4lPadMURITXOCmqqS0ydBYTKEHNy5N&index=9

Reklamy

2 komentarze do “ZADANIA PISARSKIE

  1. Haniu, my chyba powyrastałyśmy z tych grupowych akcji, zadań, konkursów, meldunków etc. Prawda? Ja czasem próbuję, przymierzam się, nawet coś wpisuję, ale potem się cofam. Nie na stare kości, nie na stary żołądek. Ostatnio napisałam w noc wyborczą historyjkę do filmiku z dwiema staruszkami, wplotłam w nią wątek polityczny, nieźle się bawiłam, no i… co? Usunęłam po 24 godzinach. Jakieś dziwne reakcje ludzi, mierzenie się na lajki. Nie dla mnie. Wolę blogować albo siedzieć cicho. Książki czekają. I rodzina, i pierogi 🙂
    P.S.
    Niecodziennik odwiedzę jeszcze dziś, już się cieszę na miłą odmianę od poprawkowej pisaniny!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.