GRUDNIK

bn-007

Rzadko tu ostatnio zaglądam. Albo jestem zajęta czym innym, albo nie bardzo mam o czym pisać, a przede wszystkim – nie mam ochoty.
Teraz więc też tylko parę słów, żeby blog nie leżał odłogiem.

bn-017

Święta już za nami. Mimo ohydnej pogody za oknem były rodzinne, ciepłe, radosne i wzruszające.
Coraz szybszym krokiem nadchodzi nowy, 2017 rok.
Zima, niestety, jest wciąż niezimowa.

Grudnik (Schlumbergera truncata, czyli tzw.kaktus bożonarodzeniowy) przed świętami wypuścił na końcach liści kilka maciupkich różowawych punkcików, dając nadzieję, że to pączki kwiatowe i będą z nich kwiaty. Ale już drugi raz robi taki numer i nie wiem, czy nadzieja nie okaże się płonna. Poprzednie różowe punkciki, jesienią, ućwierkły, nie przekształcając się w pąki.
Niespecjalnie znam się na kwiatach. Podlewam je raz w tygodniu (zimą bez nawozu) i tyle. Może grudnikowi to nie wystarcza…

Jeśli z tych nowych ociupinek wyrosną pączki i grudnik w końcu zakwitnie, będzie to zapewne już stycznik. Albo lutnik, albo nawet marcnik.
Grunt, żeby zakwitł.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.