DAWKUJĘ SOBIE

* Na dawkowanie coraz większy wpływ mają okoliczności przyrody. Dzięki temu mogę zmniejszyć dawki dzienne komputera (a nawet zrobiłam kolejny dzień bez fejsbuka).  WIOSNA!
* Dawkuję sobie „Nikomu się nie śniło” – codziennie lub co drugi dzień czytam jedno opowiadanie. Celebruję, można by rzec. Stwierdzam, że znalazłam się w naprawdę dobrym towarzystwie!
* Dawkuję sobie pisanie – wysłałam jeden tekst na konkurs Gazety Wyborczej.
* Zdecydowanie w coraz większych dawkach będę sobie teraz dostarczać prac ogrodniczych. Dokładnie – godzinkę, dwie (bo już sił coraz mniej), ale codziennie.
* Zainaugurowałam (na razie też w dawkach mini) sezon rowerowy i tarasowy.

 Te pieńki (jeden obok mojego cienia, pozostałe w tle, innych na zdjęciu nie widać, ale jest ich jeszcze masa) były przed kilku laty sporymi wierzbami. Teraz co odrosną, to bobry je chrup, chrup – też  sobie dawkują, Zenobiuszowe pociotki wredne!
* No i rozpoczęliśmy sezon ognisk nadariańskich. Jeszcze nie grillowo, bo na to, mimo słonecznych dni, jest na razie za chłodno. Ale od razu w dużych dawkach!

 Janek na łonie przyrody nadariańskiej. Dawkuje sobie dorzucanie drew do ogniska.

* Przedwczoraj widziałam pierwszego motyla. Żółtego! I to nie był ten sam, którego widział Janek, bo potem, siedząc nad Arianką podczas przerwy w grabieniu, widzieliśmy dwa, jak fruwały obok siebie. Dwa duże żółciutkie cytrynki. Będziemy mieli udane lato. 😀

Reklamy

2 komentarze do “DAWKUJĘ SOBIE

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.