ŹDZIEBEŁKA CIEPEŁKA

 Wietrzysko duje, deszcz pryska po szybach. Że deszcz, to akurat dobrze i prosimy o więcej, bo znowu w całej Polsce lało, a u nas Niemen nie puszczał i trawniki nam schły. Ale że te inne atrakcje atmosferyczne, to już mniej mi się podoba.

Niektórzy to mają dobrze… Po Grecjach sobie latają i się opalają w 24 st. nad błękitem wód i z „Nikomu się nie śniło” w dłoni. A my tu, nadariańscy, no cóż. Grzejemy się, jak umiemy. Np. nadal nie wyłączając c.o. W maju!

Z braku ciepła atmosferycznego pocieszam się i innymi ździebełkami:

Grill nadariański. Wczoraj, w zimowych ciuchach, czapkach, buciorach. Nie daliśmy się, choć tak wiało, że nawet przy ognisku zmarzłam.

Kominek i naleweczki na rozgrzewkę.

Czytanie. Kończę „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena, w kolejce czeka „Duchowe życie zwierząt”.

Pisanie. Zwiększam ilość znaków w „Maskach” 😉 . Mam też pomysł na dwa nowe rozdziały do „Peluni”.

Słuchanie. Od rana słucham trójkowego Polskiego Topu Wszech Czasów. Ciekawe, czy tak jak w roku ubiegłym zwycięży „Kocham wolność”. Nie głosowałam tym razem na listę, bo „dawanie wyrazu” z tą „Wolnością”, po roku jeszcze większego ograniczania tejże, wydaje mi się już coraz bardziej głosem wołającego na puszczy.
Ale miło jest, zwłaszcza w taki dzień gdy człowiek nie wyściubia nosa za próg, słuchać od rana do wieczora polskich piosenek.

„Nikomu się nie śniło”. To jest DOBRA książka. Na razie same pozytywne recenzje. Nawet mojego „Powrotu”, tak innego od pozostałych tekstów, na razie – odpukać! – nikt nie opluł.
Na blogu „Subiektywnie o książkach” o każdym opowiadaniu w antologii jedno, dwa zdania. Pozytywne! O moim:
„Hanka Bilińska-Stecyszyn w „Powrocie” zaserwowała mi nieco sentymentalną podróż do przełomu lat 80 i 90 XX wieku, w którym historia kupna pewnego samochodu okazała się być dość zabawną. Opowiadanie napisane z humorem, pełne lekko podanej ironii.”

„Zemsta” będzie wieczorem w TVP Kultura, dawny spektakl w reż. Olgi Lipińskiej, z krakowską ekipą, m.in. z Janem Peszkiem. Chyba kiedyś przegapiłam tę wersję, więc się przy niej, mam nadzieję, trochę pośmieję. I ogrzeję. 🙂

Reklamy

2 komentarze do “ŹDZIEBEŁKA CIEPEŁKA

  1. Pocieszę Cię, że z ciepłej Grecji wróciłam do zimnego i ciemnego Londynu. A jutro dołączę do Was, zmarznięci bracia i siostry w PL.
    Zaraz po powrocie wyślę Ci listę wydawnictw, do których warto wyekspediować „Maski”, tę dawno obiecaną.
    Cieszę się, że „Sekretne życie drzew” i Ciebie zainteresowało 🙂
    Ciepełka, Haniu. Jutro będę tak blisko Was…

    • Hej! Już pewnie gdzieś nad nami przelatujesz. Lubniewice pozdrawiają Smerzyn! ❤

      Właśnie zaczęłam czytać "Duchowe życie zwierząt". Natomiast za "Maskami" postawiłam wczoraj ostatnią kropkę (już mi się nimi rzygać chciało, soraweczka!) – ale już parę razy ją stawiałam – czy ta będzie najostatniejsza?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.