SPOTKANIE BEZSPŁYWOWE

 Tradycja spotkań przedspływowych (i pospływowych) klubu „Pliszka” liczy sobie ładnych kilkanaście lat (Komańdorze, uściślisz?).
Tegoroczne, 12-osobowe, w dniach 12-14 maja odbyło się w Osieku Łużyckim (niedaleko Zgorzelca).
Planowany spływik sobotni niestety nie doszedł do skutku, bo na przeszkodzie stanął nam deszcz oraz jakieś zawirowania z wypożyczaczem kajaków. Zresztą może dobrze się stało, że nie spłynęliśmy nurtem rzeki Witki, bowiem ta, wbrew swej delikatnej nazwie, burzyła się i pieniła niezbyt zachęcająco. 

Pomimo bezspływowości (którą odbijemy sobie na spływie litewskim) nasze spotkanie, jak zawsze udane, potoczyło się:

1. ZDROWO –  Stajnia Zdrowia w Osieku (tam mieszkaliśmy)http://stajniazdrowia.pl/galeria.html

  

2. SPACEROWO (I MIĘDZYRZEPAKOWO) – sobotni spacer do Radomierzyc.

3. WINNICOWO (I OKOŁOWINIARNIOWO)

4. ZWIEDZANIOWO – Pałac (zespół parkowo-pałacowy) w Radomierzycach, tamże stary młyn.

5. ARTYSTYCZNIE

6. OGNISKOWO

7. WESOŁO! 😀

8. ORAZ (z czego bardzo się cieszę) BEZKOMPUTEROWO I POZANETOWO!!!!!!!!!!!!!! (trzy, a nawet – z dzisiejszym, po powrocie do domu, gdy nie wiadomo w co ręce włożyć – cztery dni detoksu!)

(zdjęcia: Ela, Jola, JolaJola, Jan i ja)

Reklamy

4 komentarze do “SPOTKANIE BEZSPŁYWOWE

  1. Uściślam. Pierwsze spotkanie pospływowe miało miejsce w Wojcieszowie, we wrześniu 1995. Kolejne, w latach 1996 i 1997, także. Spotkań przedspływowych nie organizowaliśmy w owych czasach, uczestnicy otrzymywali informacje drogą pisemną. Potem nastąpiła przerwa, w latach 1998 i 99 pływaliśmy bezspotkaniowo. Spotkanie we wrześniu (schronisko Szwajcarka w Rudawach Janowickich) 2000 otworzyło okres trwający do dziś – systematycznych zjazdów przed- i pospływowych. 2001 – 2006 to era Miłkowa. Bywało, że spotykaliśmy się tam trzykrotnie w ciągu roku. Dalej: Borowice, Lubniewice (osiem spotkań), Rokytnice (dwa spotkania), Przesieka (trzy spotkania, dwa w Starym Młynie i jedno w Kurosiówce), Borówki, Gromadka, Kopaniec, Karpacz, Szklarska Poręba i Osiek Łużycki. Ufff! 🙂

  2. Haniu! Pałac w Radomierzycach przepiękny! Prze, prze! W dodatku tak ciekawe jego przeznaczenie! Zbiera mi się od dawna na napisanie o beginażach (ośrodkach średniowiecznych dla beginek), a tutaj te 12 panien… I pikantna historia 68-letniego von Zieglera, który o mały włos nie ożenił się z jedną z „pensjonariuszek”… Zresztą – oto link do bardzo ciekawej strony na ten temat.

    http://verenne.pl/2016/01/01/radomierzyce-joachimstein/

    No i wątek bliski lubniewiczanom – wieczne zaniedbanie i przeciąganie restauracji tak pięknych obiektów.
    A ta Witka spod „pałacu na wodzie” faktycznie niczego sobie, rwie w nieznane! 🙂
    Fajnie, że mieliście fajnie 🙂

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.