DYSCYPLINA

Po śniadaniu dwie godziny internetu (wczoraj siedziałam ponad trzy, to zdecydowanie za dużo!).
Po obiedzie chwila na kilka rzutów okiem: np. na zajrzenie do poczty czy do wiadomości z fb. Następnie jedna godzina okołopisarska.
Reszta – real (zwłaszcza teraz, gdy tyle jest roboty domowej i ogrodowej; zimą pewnie te proporcje się zmienią).

Takie powzięłam postanowienie. Bo nie po to robiłam reset, żeby znów grzęznąć.

Obym wytrwała.

PS – 14.08. Po paru dniach zauważam konieczność modyfikacji moich pór komputerowo – sieciowych. Np. dwie godziny pośniadaniowe czasem trzeba dzielić na mniejsze jednostki, w zależności od obowiązków czy niespodziewanych zdarzeń danego dnia. Ale co do ilości czasu – nadal trwam w dyscyplinie.Trzy godziny z małym kawałkiem i basta! 😉 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s