SIĘ SZŁO

Się po lesie dzisiaj szło.
Się grzybów szukało.
Ach, gdyby tak miejsca zielonkowe się znało!
Ale się nie zna.
Jankowi tylko kilka sztuk się przypadkiem trafiło.
A w dzieciństwie jaką przepyszną zupę zielonkową, z zielonek przez Bilinka zebranych, przez Pelunię ugotowaną, się jadło!..

Się znalazło trochę podgrzybkowych kapci do ususzenia.
Lecz się pospacerowało dla zdrowia.
Się pełną piersią pooddychało.
Się złotem i purpurą „cudnych manowców” tego pięknego październikowego dnia pozachwycało.

Się wczoraj tekst o Stachurze napisało i się go w niecodzienniku zamieściło.

„Stachuro, Stachuro…”:
http://wp.me/P3waVI-16K

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s