ŻARŁOCZNA HANIA – FOTOREPORTAŻ Z POZNANIA

 Frida plus zminiaturyzowany Diego plus kawałek Zuzy w pięknej sukience à la Frida (szkoda, że nie pozwoliła mi opublikować całości)

Dopiero dziś Zuza przysłała mi zdjęcia z Poznania – więc nie będę już uzupełniać wpisu „Starry, starry night”, tylko zamieszczam je tu.

Jak zawsze – przyjemnościom duchowym towarzyszyły konsumpcyjne. Nawet mam wrażenie, że były w przewadze… 😀
Ale co tam, raz się żyje.

 Pyry z gzikiem na przystawkę (na razie skromnie, jedna porcja na dwie – po drugiej stronie siedzi Zuzanna)

 Jezu, jak ja to dam radę zjeść?… Gira z kapustą. Po drugiej stronie Zuza z roladą wołową z buraczkami, nie myślcie sobie!

 W chwilach wolnych od spożywania – obcowanie z kulturą wysoką 😉 – czyli spotkanie z Fridą i Diego (z kina i „Vincenta” zdjęć nie ma)

 Znowu jem. Tym razem coś lżejszego – obok Zuza z podobnym daniem, tylko moje z pietruszką, a jej z pomidorami. Restauracja z klimatem, ale kucharz dosypał nam obowiązującego w tych potrawach (i wymienionego w karcie) sera dopiero po interwencji (ponoć zapomniał). Tym sposobem po raz pierwszy w życiu otarłam się o ser grana padano (bo u nas na wsi takich niet) – ale mam nadzieję, że nie ostatni! 😀 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s