11 LISTOPADA BEZ WIELKICH SŁÓW

Nie włączam dziś telewizora, nie zaglądam do relacji z obchodów święta w internecie. Boję się, że w podzielonym kraju, gdy zwłaszcza jedna opcja chce sobie zawłaszczyć to święto, relacje o patriotycznych pobudkach świętowania niepodległości zmienią się w relacje o zamieszkach, jak już nieraz bywało…

Może wystarczy, tak jak na wczorajszym koncercie w DK, pieśń, piosenka? Publiczność – więc i ja – śpiewała wraz z artystkami (a jutro sobie znów pośpiewam, wraz z chórami, które wystąpią w Gliśnie).

Śpiewanie stanowiło ważną część życia Peluni.
„Gdzie słyszysz śpiew, tam idź, tam dobre serca mają.
Źli ludzie, wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają” – to wierszyk, który znałam od mamy. Może więc mieliśmy nie najgorsze serca, bo w naszym domu dużo się śpiewało. Od rana grało radio i mama nuciła wraz z nim różne piosenki – często dorabiając do nich drugi głos, ponieważ w chórze było to jej specjalnością (później – w szkolnym chórze również moją).
Mnie i brata uczyła różnych piosenek. Jako dzieciaki maszerowaliśmy po mieszkaniu, waląc w pokrywki od garnków i wyśpiewując „Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani” albo „Bartoszu, Bartoszu, oj, nie traćwa nadziei”.
Najbardziej podobała mi się długa ballada „Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem, za miasto, pod słup na wzgórek…”, Pelunia mówiła, że pamięta ją ze szkoły. Dzięki mamie znałam na pamięć wszystkie zwrotki, a słowa „Nie dziękuj, wyznam ci szczerze” stały się jednym z naszych domowych powiedzonek. Dopiero po latach dowiedziałam się, że to ballada Mickiewicza „Powrót taty”, do której muzykę skomponował Stanisław Moniuszko.
/fragment „Peluni”/

Więc sobie podśpiewuję dziś na polską nutę, a za oknem flaga mi łopoce.

PS1 – o śpiewaniu również tu, w moim wpisie sprzed roku:https://kobietadomowa.wordpress.com/2016/11/15/gdzie-slyszysz-spiew-tam-idz/

PS2 – właśnie wystartowało Polskie Radio Chopin, można go słuchać także w internecie.
https://www.polskieradio.pl/326

Reklamy

2 thoughts on “11 LISTOPADA BEZ WIELKICH SŁÓW

  1. Masz rację.

    Ja nie stroniłam dziś od mediów, co skończyło się niekonrolowanym bluzgiem przy krojeniu sałatki i czego bardzo żałuję 😦

    Włączyłam streaming TVP INFO.
    W lewym uchu komentator snujący o zjednoczonym Narodzie, młodych, starych, rodzinach z dziećmi, kroczących po ulicach Warszawy z hasłem „My chcemy Boga” na ustach. Czy raczej z trupimi maskami na ustach, z okrzykami „A na drzewach zamiast liści…”. 😦
    W prawym – mąż, który oderwał się od komputera, słuchał przez chwilę ze mną relacji w TVP i skomentował: „To jest przecież reżim! Nie wstyd im?! Stosować te same, propagandowe metody, ogłupiać młodych?!” Etc. etc.
    Mnie jest wstyd za emocjonalną, niekontrolowaną reakcję.
    Im – nie jest i zapewne nigdy nie będzie.

    W przyszłym roku skupiam się na imieninach brata. Wiem, Święto Niepodległości jest ważne i powinno się ten dzień obchodzić godnie. Ale ja wolę naiwne opowiastki dla dzieci, o rozdartym płaszczu dobrodusznego Marcina, o gęsiach, które wygęgały się o jego kryjówce przed namiestnikiem papieskim, czyli lekcje dobroci i skromności w prostej formie dla milusińskich plus coś słodkiego. Smucą mnie sympatyczne buziaki małych Polaków dzierżących flagi w zmarzniętych łapkach, a w tle dzicz odpalająca race.

    Smutny dzień.

    • Zuz, to może sobie coś pośpiewaj? Jak ja. 🙂 I zagryź rogalem marcińskim, może jakieś okruszki jeszcze Ci zostały.

      Cóż mądrzejszego napisać, gdy Ci smutno, że w TVP Info smutno (nawet kawałeczkiem oka tam nie zaglądam).
      Ja zamierzam jutro znów radować się śpiewająco. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s