ATAKUJĘ

Zima nadal nie w ataku, chyba żeby za takowe uznać całodobowe ataki mgły nad Arianką. Gdzie indziej w Polsce są już jakieś minusy, a nawet opady śniegu, a u nas – tak tu mamy. 😦 Nie, żebym tęskniła za siarczystym mrozem i śnieżnymi zadymkami, ale żeby taka malaria w styczniu? Słońca choć trochę mi dajcie!

Żeby mi się mózg całkiem nie zakleił tą szarą mgłą, napisałam opowiadanie o ataku.
Nie zimy, tylko ud. Nie mylić z odami! Zresztą one pisałyby się przez „ó”. 😉
Oto ono:
https://wp.me/P3waVI-1aI

/Na zdjęciu z czasów klasy maturalnej atakujemy gołymi udami Irena (na pierwszym planie) i ja, a szerokimi spodniami typu dzwony zasłania uda Lena. Chłopcy są made in DDR/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s