SZUMIĘ JAK STARA PŁYTA

Coś takiego!!! 😀 Przypadkiem dziś natrafiłam we wpisie fejsbukowego znajomego na filmik z restauracji, w której jakieś egzotyczne trio wyśpiewuje rzewnie „Ajajajajaj” („Cielito lindo”)… – a to przecież jedna z piosenek z mojej ukochanej w dzieciństwie płyty. Chcąc zamieścić stosowny komentarz, zaczęłam ryć po Youtube – i znalazłam!
Aż mnie zatkało z zaskoczenia i radości. Bo kiedy przed kilkoma laty, pisząc „Pelunię” i wspominając TĘ PŁYTĘ, szukałam po całym internecie – nie mogłam znaleźć.

A teraz natknęłam się na nią bez trudu. 😀
Witold Antkowiak i Zbigniew Dziewiątkowski – „Piosenki Południowej Ameryki”. Duet, który poprzedzał późniejszy „Tercet egzotyczny”, ale „Tercet” to już nie była moja bajka, wtedy już słuchałam wyłącznie big-betau i naśmiewałam się z „Pamelo, żegnaj”.
Lecz w dzieciństwie…
Płyta długogrająca na 33 i 1/3 obrotów. Ktoś ją puścił na starożytnym odtwarzaczu – słychać szum odtwarzanej płyty – nagrał i zamieścił na Youtube (chyba nie wszystkie piosenki zostały odtworzone, wydaje mi się, że płyta była dłuższa – acz nie upieram się, minęło tyle lat…).

Przed dwoma miesiącami jakiś nieznany mi „starszy pan”, jak ja miłośnik tej płyty, zamieścił tam komentarz:
„kazimierz
2 miesiące temu
To była chyba jedyna płyta Duetu na 33 i 1/3 obrotów, były też małe na 45 obrotów, a potem powstał Tercet, ale to już nie było to samo. A za przypomnienie wczesnej młodości starszy pan gorąco dziękuje.”

Słucham i sobie nucę. Szumię wraz z płytą – właściwie należałoby napisać: trzeszczę. 😀
Nadal pamiętam sporo fraz z tych piosenek, choć rozumiem co najwyżej pojedyncze słowa.
Oto płyta:https://www.youtube.com/watch?v=HvgdSG5z5P0

Aż się dziwię, że te rzewne łkania mogły mi się aż tak podobać. Cóż, widać jako kilkulatka taki miałam gust, a z gustami podobno się nie dyskutuje. 😉

Płytę – cytując fragmenty „Peluni” – wspominałam już tu w ub. roku, pisząc o święcie winyla:

https://kobietadomowa.wordpress.com/2017/04/22/swieto-winyla/

Fragment cytowany z „Peluni” kończę tam słowami:

Najbardziej podobał mi się smutny – tak przypuszczałam, bo przecież po hiszpańsku też nic nie kumałam – wzruszający mnie do dziś utwór „Tu, solo tu”. Wersji polskiego duetu na Youtube nie znalazłam, lecz trafiłam na piękne wykonanie Seleny – i znów łzy mi lecą. Mam to po Peluni – i wrażliwość na muzykę, i tę coraz większą skłonność do sentymentalnych łez.

No i znalazłam w końcu! 😀 „Tu, solo tu” jest od 24 minuty…

 

Reklamy

5 komentarzy do “SZUMIĘ JAK STARA PŁYTA

  1. A wiesz (pewnie nie! 😀 ), że synem Witolda z Duetu jest Krzysztof? Poznaniacy. Coś mnie tknęło, że gdzieś już o tym czytalam. Sprawdziłam na wiki. Pięcioletni Krzyś Antkowiak zadebiutował u boku ojca w Auli UAM, z towarzyszeniem orkiestry Z.Górnego oczywiście etc. etc. Cudowne dziecko cudownego ojca. 😉

    Ja z płyt pocztówkowych kochałam „Parostatek” K.Krawczyka. Zabij mnie, a i tak nie powiem Ci, dlaczego. Zawsze miałam plebejski gust. Wyłam z Krawczykiem, nawet wywijałam, jak nikogo nie było w mieszkaniu! Będąc w drodze na zimowisko w Kotlinie Kłodzkiej (ca. 2-3 klasa), miałam okazję widzieć pana Krzysztofa na żywo. Występował wieczorami w luksusach socrealu legnickiego. Nie wolno było nam, kolonistom, kręcić się w porze dansingowej po hotelu, ale widziałam go w dzień, jak schodził na śniadanie! Największe przeżycie całych ferii…

    „Kąpielowy kostium włóż/i na pokładzie ciało złóż”. Ech… ech… ech!
    Poprawiłaś mi wisielczy humor, Han, dzięki.

    • Oczywiście, że WIEM! :-p
      Nawet pamiętam onego jako nastolatka śpiewającego w Opolu „Zakazany owoc”. Dziś to już stary chłop, nawet gdzieś mi niedawno mignęły jakieś internetowe sensacje, jaka to trudna przeszłość za nim, alkohol, używki etc. (lecz nie wgłębiałam się). Cudowne dziecko, jak wiele takich…
      Ale że poznaniacy, że debiut z Górnym, nie wiedziałam. No, gdy podfruwajki piszczały na widok Krzysia, ja już byłam w ponadnastoletnim przedziale wiekowym.

      „Socreal legnicki”, cudne! ❤
      Krzysztof Krawczyk podobał mi się jako szczupły wąsaty "Trubadur", gdy śpiewał "Cóż wiemy o miłości mając szesnaście lat" (a ja miałam wtedy tyle samo…).
      A potem już średnio. 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s