WIELKI ORMIASZKA

I nieodżałowany. Zmarł 1 października br. w wieku 94 lat. Piękny wiek, lecz gdy odchodzi ktoś taki, to zawsze jest za wcześnie. Legenda, filar i słup milowy piosenki francuskiej i światowej, gigant, choć „nikczemnego” wzrostu (161 cm) i z głosem, który nie od razu zachwycił słuchaczy. Co tam słup. Sto słupów. Od czasu, gdy w 1946 roku „wylansowała” go Edith Piaf, ponad 70 lat śpiewania, które zna cały świat.
W Polsce wystąpił kilkakrotnie, ostatnio w 2014 roku w Sali Kongresowej w Warszawie – lecz koncertował niemal do ostatnich dni życia (latem br. w Japonii) – a zamierzał występować do setki!
Mały czarnooki Ormiaszka z charakterystycznym (choć niby z „ograniczonymi możliwościami”), wszędzie rozpoznawalnym głosem. Jeśli nawet głosu nie miał Aznavour zbyt wielkiego (w co nie wierzę), to talent miał ogromny.
Więcej o nim (również – jak zwykle – też co nieco o mnie, a nawet o Marku Niedźwieckim), a także czemu „nie/utleniony” – w niecodzienniku: https://kobietadomowa.wordpress.com/codziennie-choc-jedno-zdanie/aznavour-maly-ormiaszka/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s