KTO ŚMIAŁ?

Wczoraj na chwilę włączyłam telewizor i przerzucając kanały, natrafiłam na rozmowę w „Pegazie”. Ach, gdzież ten „Pegaz”, który pamiętam sprzed lat!.. Tego nowego prawie nigdy nie oglądam (zresztą w ogóle rzadko oglądam coś w tiwi).
Ale ja nie o tym. Tylko o tym, że właśnie państwo zasiadający w „Pegazowym” studiu mówili coś o nowym zilustrowaniu „Małego Księcia” – więc zawiesiłam oko na dłużej. Niestety była to już końcówka tej partii programu i mogłam zobaczyć jedynie okładkę nowego wydania książki. Czyli taką:


Państwo redaktorstwo w studiu się wyrażali o nowych ilustracjach bardzo pozytywnie, wręcz z entuzjazmem, a ja na widok tej okładki, absolutnie niezachwycona, pomyślałam: „Boże, Saint-Exupéry się pewnie w grobie przewraca. Nie dość, że w nowych przekładach zrobili ze żmii węża, z bankiera biznesmena itp., to jeszcze ktoś śmiał ilustracje samego autora zastąpić swoimi!”.
Lecz nie bądźmy małego ducha. Wszak nie ocenia się książki po okładce. 😉
Poszukałam więc sobie w Internecie i oto – weryfikuję czym prędzej moje pierwsze wrażenie.
„Ten ktoś, kto śmiał” to Paweł Pawlak (jak się dowiaduję, jeden z czołówki artystów ilustrujących książki dla dzieci), a ilustracje są przecudnej urody. Tak przynajmniej wnoszę na podstawie zdjęć, które znalazłam tu (a podejrzewam, że cała książka zrobiłaby na mnie jeszcze lepsze wrażenie):
http://booklips.pl/premiery-i-zapowiedzi/maly-ksiaze-z-nowymi-ilustracjami-od-pawla-pawlaka-z-okazji-75-lecia-pierwszego-wydania/
Tu zaś – z innej strony w necie – parę słów na temat tych ilustracji: http://bajkochlonka.pl/2018/09/27/maly-ksiaze-klasyka-w-nowym-wydaniu/):
,,’Mały Książę’ Pawła Pawlaka to świat zbudowany z figur geometrycznych, przede wszystkim kół i okręgów. Może dlatego, że rozwinięty pąk róży jest okrągły, albo z powodu owalności planet. Oprócz kół, można odnaleźć także spiczaste kształty zamknięte w trójkątach. Szczególnie, kiedy w tekście mowa jest o Ziemi.
Charakterystyczny jest także sposób, w jaki ilustrator używa barw w swoich obrazach. Wiele jest w nich mocnych punktów kolorystycznych. Żółty szalik Małego Księcia kontrastuje z granatowym tłem albo zielenią w detalach.(…) ilustracje w tej książce bardzo mocno przypominają zabawę z kalejdoskopem. Czytelnikowi kręci się od różnorodności kształtów i kolorów, ale podoba mu się to, co widzi”.

Mnie też.

„Sądzę, że dla swej ucieczki Mały Książę wykorzystał odlot wędrownych ptaków”… (swoją drogą, ciekawe, jak to zdanie – tu w moim ulubionym przekładzie Jana Szwykowskiego – brzmi w nowej wersji autorstwa Henryka Woźniakowskiego, bo to jego przekład zachowano w najnowszym wydaniu książki).

PS – a moje stare wydanie „Małego Księcia”, które gdzieś mi się zawieruszyło (tu pisałam o tym: https://kobietadomowa.wordpress.com/codziennie-choc-jedno-zdanie/gdzie-jestes-maly-ksiaze/ ), do tej pory się nie odnalazło! Bu.

Reklamy

3 komentarze do “KTO ŚMIAŁ?

  1. Okładka faktycznie mało zjadliwa, reszta ładna. Wiesz, gdy patrzę oczyma mojej sześcioletniej wnusi ciotecznej na ilustracje przypominające trochę grafiki komputerowe, niestety widzę sens uaktualnienia tego, co dla nas święte.

    • Owszem. Ale wiesz, jeszcze jedna refleksja mnie nawiedziła: że „Mały Książę” to nie jest książka TYLKO dla dzieci, a może nawet jest dla nich mniej niż dla dorosłych. Czy wobec tego oryginalne ilustracje nie są jednak bardziej uniwersalne? Hm…

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.