SKARB

„Lalę” Dehnela skończyłam czytać już jakiś czas temu, ale przyjemność tego kończenia rozłożyłam sobie na wiele dni, smakując piękno stylu pisarza, którym szczególnie wyróżniały się końcowe zapiski o różnych ciotkach i babciociotkach autora, nie tylko o Lali.

A w odchodzeniu Lali znalazłam też wiele podobieństw do odchodzenia Peli. Bo proces „gaśnięcia” ludzi w wieku podeszłym chyba w ogóle odbywa się najczęściej według jednej matrycy. Utrata pamięci, brak kontroli nad fizjologią… Pela i tak, w porównaniu do Lali, była jak na jej wiek sprawna fizycznie i niekłopotliwa, choć już coraz bardziej ciemniał jej umysł.

Pora wrócić do „Peluni”, dosyć tego odkładania! Z tym hasłem zaczęłam, już jakiś czas temu, poszukiwanie szpargałów po mojej mamie. Kilka lat przed jej śmiercią przyjechał kiedyś wraz z Pelunią na „turnus” u nas jej albumik; w nim parę zdjęć, kartka z adresami do korespondencji, kilka listów od Odetty ze Szwecji i jeden list pisany ręką mamy do mnie. Na tym liście zależało mi szczególnie – lecz choć przekopałam pół domu, wciąż tego albumiku nie mogę znaleźć. Wiadomo – gdy się odłoży coś „przemyślnie” w miejsce pt. „żeby nie zapomnieć”, to właśnie zapomni się na bank!
Ale też gdy człowiek najmniej tego oczekuje, trafia mu się niespodzianka. Wczoraj ryłam też w takiej skrzyni pełnej listów – staroci, które przed laty (bo kto dziś pisze listy?…) dostawałam od koleżanek, przyjaciół, absztyfikantów, również kartek świątecznych czy imieninowych od krewnych. Jakoś zupełnie nie zakodowało mi się w pamięci, że i z mamą korespondowałam od czasu do czasu! A przecież jak inaczej mogłyśmy się wtedy porozumiewać na odległość, skoro np. nawet gdy moi rodzice mieli już telefon, to wciąż nie mieliśmy go my, więc trzeba było latać na pocztę lub fatygować znajomych, długo czekać na połączenie, potem krzyczeć do słuchawki… Prościej było napisać list lub wysłać kartkę.

I oto w tej skrzyni, wśród większych i mniejszych pakietów, posortowanych według nadawców, znalazłam wczoraj listy od Peluni!
Najstarsze wśród nich są z roku 1972, gdy zaczęłam studia – adresowane do akademika w Zielonej Górze. Ostatnie mają adres osiedla, na którym mieszkaliśmy przed przeprowadzką nad Ariankę. Późniejszych nie ma, widocznie mogliśmy wreszcie korzystać z dobrodziejstwa telefonii i listy przestały spełniać swą rolę łącznika między Gubinem a Lubniewicami. A potem Pelunia była już coraz starsza… Życzenia świąteczne do rodziny czy znajomych pisaliśmy w jej imieniu ja lub brat, bo mama coraz słabiej widziała, a i charakter pisma, kształtny i czytelny, powoli zmienił się w bazgroły. Pewnie ze mną będzie podobnie, tyle że ja już nie pisuję listów, choć kiedyś produkowałam ich tony. 😦

Wnikliwa lektura listów mamy (i z pewnością jakieś perełki z nich do „Peluni”) dopiero przede mną. Ale już teraz, ledwo wrzuciwszy oko do jednego czy dwóch, widzę, jaki mam skarb. I jakim SKARBEM była moja mama, tak troskliwa, dobra i pogodna.

Śpię w jej łóżku. Przeglądam się jak za młodu w lustrach jej sypialni. Skrzypi mi jej szafa. I rozczulają do łez jej słowa. Choćby te z listu do akademika, na pieczątce widnieje rok bodaj 1976 (daty nie ma, bo mama czasem nie pamiętała o datowaniu swoich listów):

„Kochana córeczko! Szkoda, że nie przyjechałaś na dzisiejszą niedzielę, bo dobry obiad mam, zupę grzybową, kurczak w sosie śmietankowym, marchewkę, sałatę i mleko kwaśne. Hanuś, czy nie wybrałabyś się ze mną do Poznania na groby? Przyjedź do domu, jak będziesz mogła w piątek, bo chciałabym w sobotę pojechać. (…) Od wczoraj mam silny katar i nie bardzo się czuję, myślę, że za tydzień już będę zdrowa. Jak Ty moje dziecko się czujesz, uważaj na siebie, abyś się nie przeziębiła, no i te papierosiska, nie pal!”

Kurczak w sosie śmietankowym z marchewką i sałatą, czyż to nie rozczulające?

Reklamy

4 komentarze do “SKARB

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.