STULECIE PELUNI

Panna Framówna – Jeszcze nie Pelunia, a Ela.

„Pelunia przyszła na świat 24 lutego 1919 roku, jako pierworodne dziecko Julianny i Jana Framów. Na chrzcie otrzymała imię Pelagia. Kto i dlaczego jej takie wymyślił? Rodzice? Dziadkowie? Nie mam pojęcia. Wiem tylko, że swojego imienia bardzo nie lubiła. Często wspominała nam o tym. W domu nazywano ją Pelą lub Pelasią. Gdy dorosła, o ileż chętniej była Elą. Tak nazywali ją znajomi i tego – tylko tego – imienia używał później jej mąż, Bilinek.
Ojciec Peluni, Jan Fram, do Poznania przybył „za chlebem”. (…) do Gaju chodził w konkury do przyszłej żony, Julianny z domu Jeżyk. Po ślubie, gdy znalazł pracę i mieszkanie, ściągnął Juliannę do miasta. A gdy ich rodzina miała się powiększyć, choć byli już „miastowi”, Julianna pojechała do Gaju, by swoje pierwsze dziecko, Pelunię właśnie, urodzić pod opieką matki.(…)
„Gaj Wielki, powiat Szamotuły”, mawiała, jakby chcąc tą wzmianką o powiecie dodać wartości miejscu swoich narodzin – tato niejednokrotnie żartował z niej, że „jest z Gaju”, chcąc w ten sposób podkreślić swoją wyższość warszawiaka z Powiśla (znalazł się w Poznaniu po wyprowadzce ze spalonej stolicy). Pewnie ani on, ani nawet mama nie wiedzieli, że z owego Gaju wywodzili się przedstawiciele znamienitych wielkopolskich rodów (…).We wspomnieniach Peluni występowały jednak biedne domy, w których podłogi, pewnie tylko marne polepy, posypywano piaskiem. Jako dziecko, nawet jeszcze będąc nastolatką, często spędzała tam wakacje.
Pelunia w piątej klasie – pierwsza z lewej w pierwszym rzędzie, „w szkolnym mundurku z dużym zaokrąglonym białym kołnierzem, drobniutka, śniada, lekko uśmiechnięta, z równo obciętą ciemną grzywką.”
Hania i Pelunia – imprezowiczki.
Rok 2009 – Jubilatka w dniu 90 rocznicy urodzin.

Mojej napisanej po bożemu „Peluni” nie chciał dotąd nikt, choć podesłałam tekst co najmniej kilkunastu wydawcom. (…) Ale jak pomyślę, że może jedyny kierunek to „selfpublishing”, czuję taką blokadę, jakby mnie osznurowano niczym baleron, unieruchomiając wszystkie członki – pisałam pod koniec stycznia.
Zaś już w lutym: Po przymiarkach wstępnych jestem u progu podjęcia decyzji, żeby ruszyło z kopyta.

BOWIEM OLŚNIŁO MNIE! – że gdy zostanę osobistą sponsorką osobistej książki, nie będę musiała tańczyć, jak mi wydawnictwo zagra (jakieś hipotetyczne, którego łaski może wreszcie bym się dożebrała).
Sama sobie będę wydawcą i zrobię z książką, co mi się spodoba!  😀

Tak tedy nadeszła wiekopomna chwila, by ogłosić:

UCZCZĘ STULECIE PELUNI! ❤ 

WŁAŚCIWIE JUŻ CZCZĘ.

– Zuzanna, fanka „Peluni” (tak samą siebie nazywa od czasu przeczytania pierwszej wersji wspomnień zakończonej w r. 2013, potem aż do wczoraj uzupełnianej i szlifowanej), dopingująca mnie od dawna, zrobiła korektę tekstu. Wyłapała zaimkozę i inne kuchy, dała mi wiele cennych uwag i rad.

– Redaktor Kurzawa zaoferował pomoc w wydaniu książki, wskazał rozwiązania techniczne (skład, druk, ilość egzemplarzy, przybliżony koszt itp.), i świadomość jego „patronatu” pomogła mi wszcząć kroki, by słowo wreszcie stało się ciałem.

– Wackowi i Joli wysłałam wczoraj tekst do „naczytania”, bo wyłapywania literówek i ewentualnych zgrzytów nigdy nie dość.

I Bilinek ożenił się z Pelunią, dzięki czemu przyszłam na świat”…

A po latach napisałam, co z dawnych czasów zapamiętałam. I niczego nie nazmyślałam! 😀

Ciąg dalszy (meldunku z frontu wydawniczego) nastąpi…

PS – Setną rocznicę urodzin Peluni uczcimy dziś kolacją krewetkową. Nie wiem, czy moja mama kiedykolwiek jadła krewetki (może gdy była na Majorce?), ale myślę, że by jej smakowały.

Reklamy

2 komentarze do “STULECIE PELUNI

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.