ZAMIAST

„Koleżanka zdawała do szkoły teatralnej i poprosiła mnie, żebym poszła z nią na egzamin. W rezultacie ja się dostałam, ona nie.” Ileż ja już przeczytałam takich historii! – ostatnio w książce „Aktorki. Portrety” Łukasza Maciejewskiego.
Ciekawostka, prawda? Późniejsza gwiazda/gwiazdor miał/a zupełnie inne plany, wcale nie miał/a ochoty zdawać do szkoły teatralnej/muzycznej/plastycznej (albo też startować w konkursie na Miss/Mistera czy tp.). Tylko poszła (bo to częściej ona niż on) w charakterze osoby towarzyszącej.

Czyli co? Weszła wraz z koleżanką przed oblicze komisji egzaminacyjnej, nawet wcześniej nie złożywszy żadnych dokumentów i nie będąc na liście zdających, i komisja natychmiast poprosiła, by to ona powiedziała wierszyk? Czy może w korytarzu uczelni, gdy czekała, wypatrzył ją ten ważny Ktoś i od razu wiedział, że to Ona? Co tam papiery! Podanie i świadectwo przyniesie pani przy okazji, a teraz proszę bardzo, indeks jest dla pani! Tak?

Cholera, że też mnie nikt nie wypatrzył na jakimś korytarzu! A najlepiej na korytarzu wydawnictwa. Niekoniecznie jako towarzyszkę innej koleżanki pisarki. Tylko żeby to wydawnictwo samo z siebie w jednej sekundzie z oczu mi wyczytało, że chcę wydać książkę. A jeszcze lepiej, żebym nawet nie musiała się ruszać znad Arianki, a tego wydawcę natchnąłby duch święty. I proszę uprzejmie, wszystko zrobimy za panią, korekta, redakcja, setki odczytań tych samych stron, wybór zdjęć, skany, spis treści, przypisy – i czort wie, co tam jeszcze będzie potrzebne. Aż się boję myśleć.

Za to myślę, że się wyrwałam jak filip z konopi z tym samowydawaniem i iskierka, która miała rozniecić wielki ogień, za szybko mi zgasła.
Może przez ten wiatr, który duje od kilku dni (i nocy), tak nic mi się nie chce.
Bu.

Reklamy

4 komentarze do “ZAMIAST

    • Domyśliłam się poniewczasie – najpierw myślałam, że to komentarz do mojego bu. 😀
      Moje xxx miało być próbą zamieszczenia komentarza niby nie ode mnie, żeby sprawdzić te fejsy i twittery – ale zapomniałam, że jestem ZALOGOWANA! Ot i widzisz, kolejny kwiatek z niekumatej łączki.
      Hej.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.