CIENKO

Tak cienko, jak ma to drzewo na zdjęciu, przystrugane przez bobry. Zaraz runie. Coraz mniej komentarzy pod moimi wpisami – a i wcześniej nie było ich za wiele, jak na liczbę zaglądających (i czytających? – mam nadzieję).
Wejść: 48175
Komentarzy: 1264.
Najwięcej od Zuzanny kochannej, inni, jeśli już, czasem coś klikną na fejsie (o ile tam udostępnię).
W dodatku od pewnego czasu system dorzucił ewentualnym komentatorom nową kłodę pod nogi: już nie mogą się tu zalogować poprzez maila, tylko poprzez fejsbuka albo inne twittery. Wygląda na to, że cały świat jest teraz fejsbukowo-twitterowy. I jeśli cię nie ma na fejsbuku – nie istniejesz (np. mój mąż nie istnieje). „O, hańbo! świecie, gdzieś ty się zapadł?”, jakby zapytał K.I.G.

Nie piszę tego, żeby się uskarżać na brak popularności. Nie, nie, nie! Jeśli już – to na brak kumatości.
Bo sama jestem tak cienka w te klocki, że własnego systemu nie rozumiem (w dodatku on często zagaduje do mnie po angielsku).
Ot, starość i boczny tor. Jeszcze może nie odstrzał sanitarny, ale już blisko. 😦

Reklamy

6 komentarzy do “CIENKO

  1. Han,
    a co ja mam powiedzieć?!
    Wybuliłam na bloga prawie 500 funtów przez niecałe pięć lat.

    Wejść: 12 145
    Komentarzy: 162 (!!!)

    I Ty śmiesz narzekać?!
    Zamykam tuitam.me, darmowa kropka_bez_i już działa, na razie mam jeden stary tekst. Poprawianie grafomaniopisania sprzed lat zajęło chyba więcej niż pisanie. A taka byłam wtedy zachwycona! Ba, WYDRUKOWANO go w ówczesnej „Coolturze”.

    (sorry, muszę odliczyć do pięciu, żeby minęła fala wstydu… o, już poszła)

    Po pierwsze, wszędzie nas mniej, bo ludzie zmądrzeli i widzą, że prawdziwe życie jest gdzie indziej. Po drugie, ci, którzy tu zostali, wolą fejsa. A że Tobie nie chce się tam wrzucać linków… Po trzecie, przyszła wielka fala profesjonalnych blogerów i PIĘKNYCH, MŁODYCH blogerek. Kudy nam do nich.

    Po czwarte, nie patrz boczkiem ze swego emeryckiego toru, tylko pisz. Cierpliwość zawsze popłaca. Po piąte, kończ teksty po ludzku, bo obiecałam sobie, że tych z „bu” nie będę komentować. 😀 😀 😀

    Sorry za szczerość, ale ksiądz dziś mówił, że mamy walić prawdę, więc walę.

    Uśmiechnij się, wieje za oknem, do tego słońce jak w czerwcu! Moja mama kochała wiatr! A Twoja?

    • Aleś mi nawtykała! :-p 😀

      Teraz ja Ci nawtykam:
      1. Fala wstydu? Kobieto, czemu wciąż tak mało siebie kochasz?
      2. 500 funtów to faktycznie za dużo – ale samaś sobie winna. Za małoś blogowała! Przecież na FB odzew masz dobry. Może dolicz komentarze stamtąd?
      3. Więc też nie narzekaj i się uśmiechnij, bo słońce i wiatr oraz sorry za szczerość.

      A u nas ksiądz dziś nic nie mówił o waleniu prawdy, tylko żeby nie robić hejtu. Naprawdę!!! 😀 Ale jeden i drugi – pacz pani, jacy do przodu.
      Nie wiem, jaki był stosunek mojej mamy do wiatru. Jeśli taki jak mój, to daleki od kochania. 😉
      Całuski! Dzięki za kom. ❤

  2. To gdzie ja jestem, jak mnie nie ma na FB? I kto ja jestem?

    „Kto jestem, wie ten
    kto wie, że mnie wcale nie ma
    śni mnie ktoś, jak upiorny sen
    płacze ktoś o mnie
    pod brzozami trzema”
    Cytowałem „z pamięci”, bo mi się nie chce po necie szukać oryginału.
    OIMPNM to Tadeusz Miciński se napisał.

    – mąż Hani

  3. Komentuję, gdyż niestraszne mi logowanie przez F, ani przez G, a nawet może i przez W, gorzej z tym ptaszkiem, bo twittuję jedynie pracowo.
    Dobrze, żeście oba są 🙂 AWRUK!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.