ŁO MATKO

Gdybym wiedziała, ile to roboty z tym dobieraniem zdjęć do „Peluni” (zwłaszcza dla takiego szpotawca jak ja), to może nigdy bym się nie odważyła rzucać się w głębokie wody samowydawania.
Za późno się do tego zabrałam, idzie mi jak krew z nosa i wciąż nie jest z górki.
Ale nic to. Powiedziałam „a”, to przeczołgam się po następnych literkach alfabetu, ile ich tam będzie trzeba…
Kolega Gienek K. zapewne ma sto procent racji, mówiąc mi, żebym nie szła w kierunku tworzenia „albumu rodzinnego”, bo kogo prócz najbliższych to obchodzi? Gdybym była jakąś celebrytką albo Pelunia skandalistką, to co innego.  😉  A w ogóle to powinnam określić „krąg odbiorców” (jest z mojej półki i nie używa określeń „grupa docelowa” czy tym bardziej „target”).
Ło matko!

Matko, mamo, mamuniu Peluniu – chrzanić targety. Zęby zatnę, a doprowadzę rzecz do końca. Najwyżej zostanę z tymi książkami jak głupia. Janek mi dorobi dodatkową półkę i okej. 😀

Reklamy

6 komentarzy do “ŁO MATKO

  1. Rozumiem Twój ból. A nawet pozwolę sobie go nazwać – to ból tworzenia.
    Tworzysz pewną całość literacką. Dlatego potrzebujesz określić krąg odbiorców i ograniczyć liczbę zdjęć do zainteresowań tychże.

    I jeszcze jeden gram mądrowania się, pozwolisz?
    Jeśli założyć, że znalazłam się o centymetr bliżej do bycia wydaną niż Ty („Póki my żyjemy” versus „Maski”/”Ballada”), to wiesz, jaką z tego wyniosłam lekcję? Kilka osób mówiło mi, że piszę bez targetu i to się czuje podczas lektury. Albo inaczej, że napisałam do dwóch grup równocześnie – wada, która być może przeważyła w ostatecznej decyzji Świata Książki. Więc nie lekceważ rad o targetach. Wybieraj zdjęcia z przyjemnością. Po czym podziel je na grupki, po 2-3 i wybierz z każdej najlepsze. A na koniec spytaj Janka, które jego zdaniem są słabsze. (ja tak robię; gdy się zapędzam fotograficznie, pytam Miłosza albo Miecia, co im się mniej podoba, żeby z planowanych 3 wrzutek na fejsa nie zrobiło się 30; kończy się zwykle na 25)
    😀

    Oraz się nie przymierzaj do saneczkarstwa, bo nikt nie mówił, że będzie z górki!

    • Dzięki za gram mądrowania się. 🙂
      Nie przymierzam się do saneczkarstwa, bo i na czym? Sanki po dzieciach już dawno potrzaskane. Zresztą śniegu nie ma! 😀
      Co do zdjęć – one wszystkie są słabe. Technicznie. Może składacz każe coś wyrzucić, może on albo drukarnia uratują mnie od katastrofy.
      Janek wszystkie zdjęcia widział, większość z nich mi poskanował. On też uważa, że nie powinno ich być za dużo. Tylko ile to jest „za dużo”?
      Czy 45 zdjęć na 139 stron (tzn. plik tyle ma, w druku to chyba wyjdzie mniej) jest już czy jeszcze nie jest „albumem rodzinnym”?
      A jeśli nawet jest – jam sobie sterem, a nie Świat Książki.

      PIERWSZY (i zapewne ostatni) raz mam kaprys wydać sobie książkę. Dzięki Wam, dobrzy ludzie, uniknęłam/uniknę pewnych błędów. To już coś.
      Target… No cóż, napisałam bez targetu. Jeśli to się czuje podczas lektury, to przecież nie napiszę „Peluni” od nowa. Ból tworzenia zbyt mnie już osłabił. 😉 😀

      Będzie, co będzie.

      • Ło Jezusiczku. A ta dalej swoje.

        Piszesz dla wszystkich tych, którzy mają/mieli/chcieliby mieć SWOJE PELUNIE. Jest grupa? Jest grupa. Nawet dość pokaźna, jak sądzę. 45 zdjęć to za dużo imho. Małe jest piękne, mniej zdjęć – każdemu czytelnik poświęci więcej uwagi. Zaraz zerknę do pliku, który mi przysłałaś. O ile lapek nie padnie z wrażenia.

        Nie panikuj, będzie dobrze. ❤

      • Stan obecny: 40. W tym jedno na okładkę i jedno na ostatnią stronę. Chyba że w składzie jeszcze coś odpadnie albo koszty mnie powalą.

        Może Czytelnik nie umrze z nudów. MOIM SKROMNYM ZDANIEM.
        I z całym szacunkiem, Dość Pokaźna Grupo, nie broń mi może jedynego w moim życiu takiego szaleństwa. ❤

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.