CIĘŻKI JEST LOS WYDAWCY

W lutym br., gdy z okazji stulecia urodzin Peluni postanowiłam wydać moje wspomnienia, pisałam:
OLŚNIŁO MNIE! – że gdy zostanę osobistą sponsorką osobistej książki, nie będę musiała tańczyć, jak mi wydawnictwo zagra (jakieś hipotetyczne, którego łaski może wreszcie bym się dożebrała). Sama sobie będę wydawcą i zrobię z książką, co mi się spodoba!
Myślałam w naiwności swej i niedoświadczoności wydawniczej, że sama sobie będę sterem, żeglarzem… etc., oczywiście przeprowadzona przez ten proces pomocną dłonią redaktora Eugeniusza K., któremu jestem i będę dozgonnie wdzięczna.
Nie wiedziałam jednego: że stając się jednoosobowym wydawnictwem książki z numerem ISBN i z „ZLP” na okładce, mam jak wszystkie wydawnictwa powinności wobec rozlicznych bibliotek w kraju. Taki obowiązek nakłada na mnie stosowne rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki (wraz z wykazem bibliotek). Wydawnictwa mają od tej roboty swoich ludzi, ja musiałam podjąć się tej tyrki w pojedynkę. Więc gdyby jakiś potencjalny samowydawca czytający te słowa tego nie wiedział – właśnie się dowiaduje.
Na szczęście przesyłka „egzemplarzy bibliotecznych” (taki napis trzeba dodać na kopercie) jest bezpłatna, wydatkowałam się „tylko” na koperty z bąbelkami i oczywiście nawypisywałam tych druczków do bólu głowy i oczopląsu.
W poniedziałek byłam na poczcie pięć (!) razy. W dodatku nasza lubniewicka placówka od pewnego czasu jest już tylko punktem pocztowym, filią urzędu w Sulęcinie. W związku z tym posiada tylko jedno czynne okienko, a klientów wciąż moc. W dodatku pani w okienku rozpoczęła tu tydzień pracy oddelegowana z innego działu na zastępstwo za koleżankę…
We wtorek byłam już tylko raz, za to najdłużej. Ale dokonałam dzieła! Tzn. dokonaliśmy – bo bardzo mi pomógł Janek, w adresowaniu kopert, w transporcie. Uff…
Ta epopeja wysyłkowa zasługuje na dokładniejszą relację albo nawet jakieś sprytne opowiadanko, ale jestem tak odmóżdżona, że niczego nie sklecę z polotem, a wyciskać z siebie smętny kit – lepiej nie!

W związku z „lepiej” powinnam napisać jakiś lepiej, bo właśnie trwa przedwyborcza akcja lepiejnicza. Już ładnych kilka dni temu widzowie „Szkła kontaktowego” zaczęli przysyłać swoje wierszyki, jest jakaś specjalna strona lepiejowa, znani aktorzy wygłaszają lepieje… A ja, której kiedyś lepienie lepiei przychodziło o wiele łatwiej niż lepienie pierogów, wręcz wytrząsałam je raz, dwa spod małego palca, nie jestem teraz w stanie wymyślić niczego fajnego! To najlepiej świadczy o moim odmóżdżeniu.

Prócz wysyłek obowiązkowych zrobiłam też co nieco wysyłek prywatnych. Teraz odpoczywam, bo na horyzoncie nie widzę następnych chętnych do nawiązania bliższej znajomości z „Pelunią”. Jeśli jednak by się pojawili – zapraszam do kontaktu.

Na zdjęciach – wyprawa nad Lubniewkę, gdzie nie byłam już ze dwa lata i dokąd wyciągnęła mnie Bożenka, a ku uczczeniu mojego sukcesu wydawniczego wzięła z sobą piersióweczkę z miłą zawartością domowego porto… 🙂

Reklamy

4 komentarze do “CIĘŻKI JEST LOS WYDAWCY

  1. Zdjęcie prześliczne! Rozpoznaję Bożenkową rączkę fotografki! 😀

    Dobrze tam macie, celebrytki i fotografki celebrytek! 🙂
    Na poczcie też macie dobrze – wierz mi, Han, nie zamieniłabyś się na nasze londyńskie okienka, ceny, kolejki, utarczki. Jestem pewna, że u Ciebie wszystko odbyło się w milszej i bardziej ludzkiej atmosferze.

    Jeszcze raz gratuluję słusznej decyzji, w realizacji której tak bardzo pomógł Ci los, zsyłając z redakcyjnego nieba nieocenionego Eugeniusza K.!

    I życzę Ci, aby nakład trafiał powolutku w ręce czytelników. Ani się obejrzysz, a nie będzie śladu po stosie „Peluń”. ❤

  2. Gratuluję. Nie kocham przecinków. Proszę o namiary na Pani konto, abym mogła wpłacić
    za 1 egzemplarz „Peluni” + wszelkie koszty wysyłki. „Pelunia” to hołd dla wszystkich matek, dziękuję. Joanna

    • Miła Joanno, bardzo dziękuję. 🙂 Cieszę się, że Pani tu trafiła, a słowa o hołdzie dla matek poczytuję wręcz za zaszczyt. ❤
      Mam nadzieję, że lektura Pani nie rozczaruje.

      Wysyłka to 20 zł + 8,30, nr konta podam na maila – tam też poproszę o Pani adres.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.