PETUNIA

Stanie się wydawcą książki z ISBN-em nakłada na onego (czyli mnie) obowiązek wysłania „egzemplarzy obowiązkowych” do rozlicznych bibliotek w Polsce. Rozesłałam 20 książek. Pierwsza zareagowała książnica w S. Otrzymałam kartkę pocztową z nadrukiem: Potwierdzamy z podziękowaniem odbiór egzemplarza obowiązkowego następujących wydawnictw – i tu dopisek ręczny: 1. H. Bilińska-Stecyszyn „Pelunia”.

Kol. Kurzawa twierdzi, że biblioteki mogą, lecz nie muszą potwierdzać, a tym bardziej dziękować. Ale od dwóch otrzymałam miłe listy – co ciekawe, od takich spoza listy. Bo mi Gienek podpowiedział, że warto by i tam.

Zatem:
Z przyjemnością składamy podziękowanie za książkę Pani autorstwa, pt. „Pelunia”, nadesłaną w darze dla Biblioteki Ossolineum. Miło nam będzie włączyć tę pozycję do naszych zbiorów.
Oraz:
Szanowna Pani, Biblioteka Raczyńskich dziękuje za przekazanie książki Pani autorstwa: „Pelunia”. Wymieniony dar uzupełni nasze zbiory. Jednocześnie bardzo dziękujemy za pamięć o naszej Bibliotece.

Niby nie muszą, ale miło, że zechcieli, prawda?

Ostatnio zaś coś z listy obowiązkowej, podpisane przez Starszego Bibliotekarza w Sekcji Egzemplarza Obowiązkowego Darów i Dubletów, Oddział Gromadzenia i Uzupełniania Zbiorów:
Szanowna Pani, Biblioteka (tu nazwa) potwierdza z uprzejmym podziękowaniem odbiór niżej wymienionej publikacji: 1. Petunia / Hanna Bilińska-Stecyszyn. Lubniewice, 2019.

„Petunia”. Ciekawe, czy taki tytuł wpisali na kartę biblioteczną (albo raczej do systemu w komputerze). Całkiem ładny zresztą. Miałam kiedyś takie kwiatki, w doniczkach na tarasie i nawet w gruncie.  Jak donosi Wiki, pewne gatunki petunii spokrewnione są z tytoniem i mają podobne działaniu narkotyczne; petun w języku Indian południowoamerykańskich oznacza tytoń. Z Pelunią może mieć tyle wspólnego, że moja mama paliła kiedyś papierosy…

Co się dziwić Starszemu Bibliotekarzowi, że się machnął, skoro ja sama – autorka! – nakręciłam i naprzeginałam. Byłam w czasie weekendu w gościach u brata, podarowałam mu książkę, sprezentowałam ją też szefowi SPZG i Elżbiecie-Elisabeth (bardzo wzruszające momenty). Bratu chciałam zrobić niespodziankę, więc nic nie wiedział, że ja popełniam wydanie wspomnień w postaci książki. Żeby tajemnica się nie wydała, pisząc, polegałam tylko na własnej pamięci. Oj, zawodnej… Teraz Andrzej czyta i zauważa te „przekręty”. Już jest po ptokach, więc możemy się z tego tylko pośmiać, Jędrek wyrozumiale, ja się mitygująco.
1. Wcale nie był aż taką beksą, a zwłaszcza nie płakał, gdy zaczepiał przez okno obce panie idące ulicą, dopytując się, czy nie widziały jego mamy.
2. Wysokie lustro stojące w korytarzu naszego mieszkania na Słowackiego jest nadal w posiadaniu mojego brata. Pięknie odnowione, klejnot meblarski wręcz. Tylko że nie ma żadnych szufladek! I nigdy nie miało. Czemu ja je zapamiętałam z szufladkami?
3. A najcięższy kaliber jest taki, że pomyliłam dwie panie Jakubowskie, przypisując ratowanie mojego brata tylko jednej z nich. Tymczasem ta, która go odwiodła od chęci zeskoczenia z balkonu, to owszem, też Jakubowska, ale synowa tej od cukierka. I wcale nie mama nadeszła pierwsza, tylko ojciec! Na rowerze akurat podjechał, choć to było w godzinach pracy; może miał jakieś przeczucie…

Na tym (na razie?) kończę erratę, lecz ciekawi mnie, co jeszcze nakręciłam, jakich jeszcze nawrzucałam do „Peluni” petunii czy innych kwiatków.  😉

Reklamy

2 komentarze do “PETUNIA

  1. Gdybyś miała zaliczoną wizytę w Bydzi, wszystko byłoby prostsze – u nas stoi takie lustro! W szufladkach są moje prastare spinki do włosów, poniemieckie rękawiczki jednopalczaste, które nosiłam w liceum… Mogłaś u nas być i pomylić, ale skoro nie byłaś, to my niewinni. 😉

    Siadaj do pisania dalszego ciągu wspomnień, Haniu! Jeszcze kilka spotkań z Andrzejem, otwierających inne klapki w mózgu, i będzie zaczątek kolejnego tomiku. Szlak przetarty. ❤

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.