TONIEMY W RADOŚCIACH

 Głodne uszy toną w radościach,
jakich nie znał Bach ani jeden –
bo jest szum na super-wysokościach,
jakby z nieba nr 7. (…)
Słońce wschodzi, głaszcze powietrze.
Dziecko się rodzi. Szumi deszcz.
Kwiat otwiera oczy w ogrodzie.
Zorza wieże złotem okleja.
Ptak ptaka strofuje w gnieździe.
Gwiazda dzień dobry mówi gwieździe.
Dziecko się rodzi.
Dziecko się rodzi.
Nasze dziecko się rodzi.
Nadzieja.
/K.I.G./

Donoszę (a oczy już po raz kolejny od sobotniego poranka mam mokre ze wzruszenia), że 14 września zostałam babcią, a mój mąż dziadkiem.
Malutka (wcale nie taka malutka: 3,5 kg i 58 cm) jest śliczna i ma się dobrze, jej rodzice są przeszczęśliwi, a dziadkowie zachwyceni wnuczką.

4 komentarze do “TONIEMY W RADOŚCIACH

Odpowiedz na kobieta domowa Anuluj pisanie odpowiedzi

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.